Wróć do katalogu

Recenzja dylogii o Endymionie

Recenzja powieści "Endymion" i "Triumf Endymiona" autorstwa Don Simmonsa

Gryzmoł, opublikowano , 6 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Endymion zgodnie z prawami fizyki kwantowej będący jednocześnie żywy i martwy w pudełku Schrödingera, opisuje swoją dziesięcioletnią odyseje, podczas której pełnił funkcje ochroniarza pewnej dziewczynki, Enei. Enea przez swoje pochodzenia, ma stać się nowym mesjaszem ludzkości. Ściga ich organizacja zwana Pax, która jest zbrojnym ramieniem kościoła katolickiego. Taka pokrótce jest fabuła nowo wydanej w Polsce dylogii Dana Simmonsa ‘Endymion” i „Triumf Endymiona”. Jaka jest ta książka? Jednym słowem magiczne. Niesamowite zwroty akcji, szybko i niezwykle ciekawie rozwijająca się fabuła sprawia, że po prostu nie można się od tej książki oderwać. Książka pisana jest w dosyć dziwnej narracji. Teoretycznie jest to spis wspomnień Raula Endymiona, który czeka na swoją śmierć. Jednak czytelnik szybko zauważa również, że mamy w niej do czynienia z narracją trzecio osobowej, czyli wszystkowiedzącego obserwatora znającego myśli i uczucia innych osób. Przez niemalże całą książkę zastanawiałem się jak to jest możliwe. Oczywiście wiedziałem, że nie jest to błąd autora. Domyśliłem się, że również nie dzieje się to na zasadzie: „spotkałem ich i mi opowiedzieli” ponieważ pamiętajmy, iż Raul, przez niemalże cały czas, pozostaje w uwięzieniu. Jak to jest wiec możliwe? Jest to jeden z wielu powodów dla których warto przeczytać tą książkę, a na który ja zwróciłem szczególną uwagę, ponieważ z reguły nie przepadam za książkami które są retrospekcją zdarzeń. Otóż Raul ma dostęp do Pustki Która Łączy, zna głos żywych i umarłych. Dzięki temu może poznać odczucia i myśli innych ludzi w danej, lub nawet już dawno minionym czasie. Gdzie jest kruczek takiej mocy? Otóż od chwili poznania języka żywych wszelkie krzywdy zadane drugiemu człowiekowi są odczuwane również przez ciemiężcę. Czyż nie piękny sposób na nauczenie ludzi „nie czyń drugiemu co tobie nie miłe”? Interesująca jest również postać głównego bohatera. Zastanówmy się. Endymion, postać dobrze znana z mitologii greckiej. Zwykły pasterz, który ośmielił się zakochać w Herze za co został skazany przez Zeusa na wieczny sen. Symbol spokojnej śmierci i nieprzemijalnej młodości. Gdy skończyłem czytać książki uległem niesamowicie sprzecznym emocją. Z jednej strony kończy się dobrze, przywodząc na myśl klasyczne „żyli długo i szczęśliwie” ale wystarczy przypomnieć sobie wydarzenia z przed kilku rozdziałów i uświadomić sobie, że niedługo Enea odejdzie i umrze w przerażającym bólu. Główni bohaterowie mają przed sobą aż/tylko dwa lata szczęśliwego życia, po których wiadomo, że się rozstaną na zawsze. Niezależnie od punktu patrzenia, czy szklanka jest w

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych