Rozdział 1
Początek mojej twórczości:)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział 1
To był zwykły dzień, a przynajmniej tak mi się wydawało. Piątek ,ostatni dzień szkoły przed weekendem a w sumie już weekend. Już za 7 godzin będzie weekend tak z dawna oczekiwany przez chyba wszystkich ludzi na ziemi a przede wszystkim przez uczniów a na pewno przeze mnie. Bo ile można wstawać codziennie o godzinie 6:30 chodzić do szkoły ,uczyć się dzień w dzień na kolejne lekcje ,odrabiać zadania i zastanawiać się ,który to nauczyciel zechce zrobić kartkówkę? Odpowiedź jest prosta. Pięć dni, to według kogoś była idealna liczba do tego by poświecić cały dzień na naukę, by zrezygnować z przyjemności na rzecz wiedzy która może nigdy się nam nie przyda. No cóż, to nie czas na przemyślenia, czas zwlec się z łóżka i pomaszerować do szkoły. Mimo ,że się tak bardzo by chciało poleżeć jeszcze w łóżku i poleniuchować. Pierwszy trudny krok, otwieram oczy a raczej oko gdyż drugie odmawia współpracy i pozostaje zamknięte. No dobra koniec Żartów! Próbuje otworzyć drugie oko ,uff udało się, teraz kolejny trudny krok. Wyjście spod pierzyny .Udało się ,nie powiem łatwo nie było ale dałem rade. Czas coś wszamać .Swoje pierwsze kroki kieruje do kuchni. Na stole widzę kartkę od mamy ”Maciusiu , Jak tylko wrócisz ze szkoły kup : -4 kg ziemniaków -6 jaj -karmę dla chomika Mama” No tak znów obowiązki mój weekend się opóźniał to zupełnie jak z tymi pociągami czy też autobusami zawsze spóźnione, zawsze .Mimo, że mają do pokonania tą samom trasę niezmiennie przez cały rok to wiecznie maja opóźnienie lub Są przed czasem co się dość rzadko zdarza ale zawsze. Ale nigdy nie są na czas, oj nigdy bo co to by był za autobus czy pociąg gdyby przyjechał na czas? Obok kartki leżały kanapki oraz herbata. Po tym jak zjadłem moje śniadanie a raczej je pochłonąłem udałem się do łazienki by odbyć codzienna ceremonie mycia się. Myjąc się zacząłem zastanawiać się dlaczego człowiek musi śmierdzieć? Czy człowiek zamiast śmierdzenia nie mógłby rano przepięknie pachnieć? Błąd Boga czy może jakiś ukryty zamysł? Kto to wie. Szybki prysznic dla orzeźwienia i rozbudzenia ciała ,mycie zębów by nie powalić swojego rozmówcy i bynajmniej nie chodzi mi tutaj o powalenie rozmówcy mądrością czy głębią wyrażanej opinii na dany temat .Szkoda było by człowieka, którego spotkał by tak nie zaszczytny i mało chwalebny sposób śmierci. Zabity jednym oddechem podczas rozmowy. Wychodzę z łazienki. W końcu czuje że żyje ,może to oto właśnie chodziło Bogowi? Patrzę na zegarek już 7.Okey, jeszcze tylko szybkie pakowanko do szkoły sprawdzenie czy wszystko gotowe i można ruszać w drogę do szkoły. Cholera ,zadanie z matmy. ”W urnie mamy 4 kule czarne,6 niebieskich i 12 białych losujemy 3 razy oblicz bla bla bla” .Dobra nie chce mi się. Odpisze od kogoś przed matmą. Był to jeden z przedmiotów za którym nie przepadałem, nie lubiłem a można by zaryzykować nawet stwierdzenie nienawidziłem. Tak naprawdę był to
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Luki89
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…