Wróć do katalogu

Rycerz

Rycerz, jaki jest, każdy widzi

Winrich, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

RYCERZ – esej parahistoryczny

Jak wykazał w swej ostatniej pracy o epokowym wręcz znaczeniu prof. Dominik Dan – Miodek wyrazy stale zmieniają swe znaczenie i dzieje się to nawet z takimi pojęciami, do których zdajemy się być niezwykle przywiązani. Spotkało to już wcześniej wyrazy tak pospolite jak kobieta, czy chłop. Za jedno i drugie określenie można było jeszcze nie tak dawno zarobić w przysłowiową „mordę”. Na naszych zaś oczach przypadłość ta dotyka pojęcia bliskiego sercu każdego historyka. Chodzi oczywiście o wyraz RYCERZ. Stał się on dzisiaj synonimem człowieka dzielnego, prawego na wskroś, który na dodatek postępuje zgodnie z bardzo humanitarnym kodeksem. Każdy zaś, kto choć na poziomie maturalnym miał kontakt z historią, wie dobrze, że prawda o tej grupie społecznej jest zgoła zupełnie inna. I między bajki raczej należy włożyć mit o rzekomym męstwie rycerzy. Już XVIII – wieczny badacz niemiecki Johannes Voigt wykazał, bazując na źródłach z epoki wojen karolińskich, że to głównie warstwa tak zwanych kolonów, w których przetrwała krew dawnych rzymskich wojowników, oparła się wspólnym najazdom normańsko – arabskim. I dopiero umiejętna kampania przeprowadzona przez niejakiego Chretiena de Troyes, który stworzył legendę arkturiańską, otworzyła szansę wyjścia z cienia rycerstwu. To propaganda stworzyła mit rycerzy – żołnierzy, gdy tymczasem, na co zwrócił uwagę francuski badacz Jacqes LeGolf w rzeczywistości w wojnach to oni udziału nie brali, rozprawiając raczej przy suto zastawionych okrągłych stołach o wyższości Świąt Wielkiej Nocy na Świętami Bożego Narodzenia, co udowodnił ostatecznie dr Jan Tadeusz Stanisławski w pracy – „Obrzędowość wieków średnich ze szczególnym uwzględnieniem sadomasochistycznych obyczajów tzw. rycerzy okrągłego stołu” (Kraków 2001). Jeśli już nawet z jakichś powodów wyruszali na wyprawy wojenne, by, co było zresztą najczęstszym powodem, zdobyć w ten sposób dodatkowe fundusze, które natychmiast przepuszczali w okolicznych zamtuzach (por. A. Bullock – The Great History of Military Science – Cambridge 1989), to udziału w bitwach nie brali, wysługując się w tym względzie specjalnie szkolonymi pachołkami zwanymi ze względu na specyficzny wygląd ciurami. Podobnie działo się w trakcie organizowanych przez płatnych propagandzistów (zwanych minstrelami lub minnesangerami – „...Dei gratiam truvers und trubadures” – Chronica rerum Prussicorum Wigandi de Marburg…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych