Wróć do katalogu

Rzecz o mojej ciotce

krótki opis stanu ducha mojej ciotki

robert09, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Moja ciotka pochodzi ze wsi . Ma kury. Oprócz tego mieszka z mężem , córką , synem , synową , wnuczkiem i wnuczką i jest bardzo fajna. Mieszka w domu który mógłby przypominać straszak na małe dzieci albo stanowić punkt orientacyjny w okolicy. Dom stoi na lekkim zboczu , ma trzy kondygnacje i piwnicę , a zakończony jest obrzydliwym skośnym dachem z wyglądającymi spod niego lukarnami. Obok niego na podwórku stoi garaż wypełniony starymi peerelowskimi meblami , stodoła z sianem , rząd ekskluzywnych samochodów i stary zaniedbany budynek w którym mieszkają kury. I tu zaczyna się najbardziej fascynująca część opowieści. Do Lotki przyjeżdzamy najczęściej dwa razy w roku , na święta Bożego Narodzenia i Wielkiejnocy. Ciotka zawsze jest wtedy zajęta wieloma rzeczami , stoi w swoim obejściu w służbowych pantoflach , albo jeszcze częściej na boso. Jej wyraz twarzy jest mieszanką lekkiego zdziwienia i irytacji że już przyjechaliśmy , albo że dopiero przyjechaliśmy. Na stole pojawiaja się rozmaite mięsiwa , przepyszne smakołyki i alkohole maści wszelakiej, ale nigdy nie ma herbaty. Lotka w czasie kiedy my siedzimy przy stole spędza czas w kuchni przygotowując nowe rozmaite zestawy potraw. Jest przy tym lekko zestresowana. Mówimy jej że już nic więcej do jedzenia nie chcemy , tylko napić sie herbaty. Po dwóch , trzech godzinach siedzenia przy stole , kiedy herbata jeszcze się nie pojawiła a Lotka jest zajęta przygotowaniem różnych wyszukanych potraw , oznajmiamy jej że już jedziemy a ona na to - Już jedzieta?! No ja Wam dopiero herbatę zrobiłam!!! Któregoś dnia siedzimy u Lotki , herbata nawet jest na stole , no i widzę że Lotka jest jakaś nie swoja . Coś ją ewidentnie gryzie , o czymś myśli . W końcu nie wytrzymuje i mówi - Dobra , idę Wam jajek przyniesę . Idzie do kurnika , a po

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych