Wróć do katalogu

samobójcy

wybór studiów, żony czy restauracji na rocznicę ślubu są ważne, bardzo ważne ale samobójstwo jest zdecydowanie bardziej brzemienne w skutkach. No może z wyjątkiem tej restauracji na rocznicę

jaroslawg, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

SAMOBÓJCY

Dziś rano miałem znów ten mój poranek filozoficzny. W skrócie polegał on na tym, że nie chciałem wstać z łóżka, zadając sobie pytanie „po co?”. Dlaczego mam wstać i rozpoczynać kolejny dzień swojej egzystencji, jaki cel tego wszystkiego. Śmierć przecież coraz bliżej a ja nie wierzę w żadne religijne teorie o jakimkolwiek życiu po śmierci. Mam więc wstać i oddawać się tym wszystkim czynnościom porządku społecznego: iść do pracy, oddać garnitur do prania, zarezerwować stolik na sobotę wieczór. Bezsensu. Całkowity nonsens.

Mimo wszystko bardzo lubię takie poranki. Skutecznie osłabiają mój wilczy apetyt seksualny a to w połączeniu z mocną kawą, czyni moją poranną gazetę wyjątkowo ciekawą. Tym razem jednak moja poranna masturbacja intelektualno – depresyjna doprowadziła mnie do zdumiewających wniosków a raczej do interesującego pytania jakie sobie postawiłem. A mianowicie: dlaczego w naszym świecie jest tak mało samobójców? Przecież każdy jak się głębiej temu przypatrzy to jest w stanie dostrzec, że to wszystko jest bezsensu. Tyle nerwów, problemów a wszystko bez najmniejszego sensu. Spójrzmy na siebie, jak na gatunek, jeden z milionów, ba miliardów lub bilionów w nieskończonym czasie istnienia wszechświata. Za kilka milimetrów na osi istnienia wszechświata nie będzie już gatunku ludzkiego. Może pojawi się coś w stylu skrzyżowania księgowego, prawnika i muła. Nie, to zły przykład, muły się przecież nie rozmnażają a i księgowym to się zbyt często nie przytrafia. Ale mam nadzieję stworzyłem już jakiś obraz. Mimo wszystko ludzie każdego dnia decydują się żyć dalej, poddać się w wir tego porządku społecznego. Zgadza się, nie wszyscy. Każdego dnia jest przecież na świecie kilku samobójców a kilku ludzi dziennie decyduje się również na karierę polityczną albo wybiera drogę artysty. Akurat ci to muszą mieć dystans do tego świata. O tym jednak to może innym razem. Samobójców w każdym bądź razie jest wciąż niewielu a i ci, którzy decydują się je popełnić kierowani są zwykle niepowodzeniami w swoim życiu, przeciwstawnościami losu lub po prostu wzrostem czynszu za wynajmowany pokój na strychu. Bardzo jednak rzadko czyn samobójstwa jest wynikiem głębszych przemyśleń i filozofii.

Absolutnie tego nie krytykuje. Decyzja o dokonaniu samobójstwa wydaje się kluczową w całym ludzkim życiu. Nie zaprzeczam, wybór studiów, żony czy restauracji na rocznicę ślubu są ważne,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych