Sekret życia
Troszkę pokręcone rozważania na temat sensu życia.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
I
Zniewolenie atakujące zmysły osacza ze wszystkich stron, a ja przeciskam się, skacząc i klucząc. Szukam ukojenia w zbyt rzadko nadchodzącym śnie. Baletnice wyginające się w rytm majestatycznie poruszających się skrzydeł motyla, uśmiechają się martwymi ustami. Nienadchodzący sen, zastąpiony przez wielobarwny, wirujący świat zaprasza do pląsów.
Umykający taniec śmierci, wraz z jednorożcem szuka serpentyny, porwanej przez delikatny powiew. Wiatr będący samoistną inspiracją dla tańczących i uginających się gałęzi, przyozdobionych kwiatami, ukazuje swoje piękne, wielokolorowe wnętrze. Wabi pszczoły będące cichym bohaterem fauny. Walczące z powiewami noszą w rączkach ukradkiem ukradzione pyłki, dając w zamian zalążek owoców.
Zrywam jabłko i wgryzam się z lubością w pyszny kwaśny miąższ, wracając do wyłaniającego się zza mgły dzieciństwa. Okresu, w którym byłem i żyłem połączony ze światem. Wesoły i radosny uśmiech pojawiał się niewymuszenie, odsłaniając wnętrze. Czystość myśli niezauważalnie została odebrana przez upływający czas. Oplatająca sieć powiązań ostatecznie zmieniała mnie w sztuczny twór, udający człowieka i oszukujący duszę.
W tym świecie wciąż chowam twarz za maską wyniosłości, ignorując wszelkie objawy życzliwości. Jestem chodzącą lalką przyozdobioną szerokim uśmiechem. Mocny uścisk, spoglądanie prosto w oczy, parę miłych słów na przywitanie, pochwalenie rozmówcy oraz wsłuchiwanie się w potok wyrzucanych słów, fałszywie zmniejszało dystans. Techniki wzorowo przyswojone okazywały się wyśmienitą maszynką do robienia pieniędzy, a właściwie zapisków na rachunku, pozwalających na otaczanie się zbytkami.
A kobiety, wyrzucające nic nieznaczący potok głupkowatych słów, uśmiech i milczenie traktowały jak zaproszenie do jedności cielesnej. Fałszywa bliskość, imitująca prawdziwą więź, w mistycznym akcie spełnienia, pozwala rozbudzić nieświadomą duszę. Ekstaza wędrująca i odwiedzająca każdy zakamarek ciała, nieraz pozostawiała budzące się do życia nowe istnienie.
Dziecię przynoszące nieprzespane noce jak też ucieczkę od odpowiedzialności i otwierające szerokie i niekończące się pole do wymówek. Czymże się różnię od nieistnienia, gdy istnienie umyka w pogoni za... Właśnie, za czym? Gonienie przysłowiowego króliczka, zamieniające się w jazdę Mercedesem i pławienie się w prywatnym basenie.
Jestem wciąż i wciąż poza zasięgiem prawdziwości i obserwuję konie jeżdżące na kołach. Przyglądam się martwym maskom, które tak jak i ja uśmiechają się radośnie, odsłaniając równe, białe zęby. Żongluję życiem, mijając czas i cierpienie.
Coś umyka i bezpowrotnie przemija, zostawiając i gruntując sztuczność. Smartfon będący przedłużeniem ręki, usłużnie zastępuje myślenie, częstując ułudą bogactwa myśli i doznań. Wyczarowałem siebie samego i wstyd mi przed sobą z dzieciństwa. Pajęcza sieć oplotła i zniewoliła entuzjazm, bezinteresowność i nieskrępowaną radość. Kalkulacja, realizm i twarde stąpanie po ziemi to właśnie ja.
Ja i nie ja podążający do ostatnich dni, które kiedyś nadejdą. Czy robię różnicę w świecie wielości podobnych tworów? Otumaniony bezdusznym światem, nie mam szans na wyrwanie się i przełamanie. Tylko po co mi ta szansa, z której nigdy nie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Kemilk
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…