Wróć do katalogu

Seks w ciemnym mieście

Seks szop, motywy biblijne i inne cuda, czyli co Hanusiakowej pod oknem postawili.

copywriti, opublikowano , 5 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Na osiedlu seks szop nam otworzyli, Starej Hanusiakowej pod samym oknem. Ja rano do kościoła szłam, to żem zauważyła, przystanęła, że co to takie, różowe, czerwone, myślałam, że ozdoby na Święta przywieźli. I żem weszła, a tam rany boskie, takie rzeczy.

Jakżem w środku stanęła to zrobiłam ze trzy kroki i wyjścia z powrotem znaleźć nie mogłam bo wszędzie lustra i kryształy, jak na dworze króla jakiegoś. Dywany puchate - do kościoła myślałam kupić do klękania to by przy okazji pokuty reumatyzm wygrzało, poszłam o cenę spytać a za ladą dziewczyna nagusieńska jak ją Pan Bóg stworzył, w takiej tylko cienkiej chrystusowej przepasce na biodrach.

Pomyślałam, że nędzniczka jakaś, mało musi w tym sklepie zarabiać, no to myślę - dam zarobić, po ile ten dywan, pytam a ta na mnie patrzy, takim okiem rybim, wymalowanym, zimnym i do mnie, że nie rozumie. Nędznicy edukacji nie mają to jej wybaczyłam i mówię, że ten co przy drzwiach dywan mnie interesuje a ta do mnie oschle, że to nie na sprzedaż. No to co to za sklep, mówię, jak nie można kupić dywanu co leży. A ta do mnie: bo to jest proszę pani seks szop. Pierwsze słowo zrozumiałam, to się przeżegnałam, że co na litość boską, seks w sklepie, co to ludziska nie wymyślą, to po to żeśmy o wolną Polskę walczyli, żeby bezbożnicy w sklepie rym cym cym uprawiali? I tak patrzę na tę za ladą i widzę że to nie nędzniczka tylko ladacznica zwykła chyba, i nie mogę jakoś ogarnąć, że ten seks to z nią tu każdy cyka czy jak. No i seks szop - to co za szop znowu. Że seks w szopie? Na zapleczu czyli? Ale jak na zapleczu, skoro dywan puchaty nie na zapleczu leży tylko przy drzwiach?

Nic żem nie zrozumiała, na wszelki wypadek ladacznicy podziękowałam za uwagę i żem się w kąt ciemny usunęła poobserwować i przy okazji drzwi wzrokiem poszukać bo mi umkły w tych świecidełkach i piórkach. Po co komu piórka, pytam? Chyba, żeby se w dupę wsadzić. Ja bardzo za wulgaryzmy przepraszam, ale co tam moje oczy ujrzały, to jest po prostu niewyobrażalnie niewyrażalne.

No i tego, stoję, patrzę. A tam takie zabawki różne, na baterie, dmuchane, na sznurkach. No ale już o nic nie pytam, bo se myślę, że może też nie na sprzedaż, skąd ja wiem. A ciemno w tym sklepie! Nic nie widać. No ale się wytężyłam i przy jednym cenę zobaczyłam, takie podłużne, na baterie, cztery skale obrotów, dwadzieścia złotych kosztowało to se myślę: wezmę, będzie do miksowania warzyw z zupy. Bo ja teraz w zupie całe…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych