Shantal i ja
Opowiadanie o nie zawsze latwym pokrewienstwie
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Od kiedy pamietam Shantal byla inna.Przy jej narodzinach mialam zaledwie rok ale dzieki rodzinnym historiompotrafie sobie dosyc dobrze wyobrazic ten okres.Przyszla z krzykiem na swiat,blada,chuda,z kruczoczarnymi wlosami i ogromnymi,niemal czarnymi oczam.Juz w ciagu jej pierwszych tygodni na tym swiecie zaczely dziac sie dziwne rzeczy.Bez powodu rozne przedmioty spadaly z polek,zegary sie przestawialy,nawet sama potrafila wyjsc ze swego lozeczka chociaz miala zaledwie pare tygodni!Pamietam,ze gdy mialam 5 lat wydarzyla sie pewna historia.Mielismy psa,ogromnego wilczura imieniem Rambo.Po prostu tata znalazl go raz w krzakach.Rozcieto mu gardlo;byl martwy.Nikt nie potrafil wyjasnic co sie stalo,nawet najlepszy weterynarz.Tylko moja siostra smiala sie i powtarzala caly czas:"bzydki piesio posedl pa".Najdziwniejsze,ze tego wlasnie dnia wrocila cala ubrudzona niby czerwona farba.Podobne przyklady moglabym wyliczac w nieskonczonnosc ale dosc. Zawsze rywalizowalam z Shani,jak ja nazywalismy w domu.Byla zawsze silniejsza,zawsze szybsza i zawsze brutalniejsza.Jednak niewiadomo czemu nigdy nie miala problemow w szkole,czy z rowiesnikami.Wszyscy ja lubili.Co innego ja."Durna Megan" to najlagodniejsze przezwisko.Innych nie bede przytaczac bo az wstyd.Tak wiec istnialysmy sobie.Calkiem inne,calkiem sobie obce.Chcialam byc taka jak Shantal,lecz nie potrafilam.Chyba nikt by nie potrafil. Kiedys wchodzac do pokoju zauwazylam,za siostra oglada swoja reke.Ale to juz nie byla ludzka reka.Na kazdym z palcow,zamiast paznokciua,znajdowalo sie cos w rodzaju pazura.Naprawde dlugiego.Ucieklabym,gdyby Shani mnie nie zatrzymala. -Meg,nie uciekaj-poprosila,patrzac na mnie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Destiny
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…