Wróć do katalogu

Sigil

O chłopcu łamiącym język i rysującym dziwne znaki.

Leeonidas, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Głos bawiących się dzieci za oknem był totalnie nieznośny, zawsze taki był. Adam już od dawno obiecywał sobie że pozabija te dzieciaki. Tak przynajmniej mówił sam sobie. Oczywiście nie myślał że naprawdę by je pozabijał... ech. Przesuną książkę na odpowiednie miejsc. I zaczął dokańczać sigil Astarotha na środku swojego pokoju. Zwędzona z sali lekcyjnej kreda idealnie się nadawała. No może nie spełniała wszystkich opisanych w księdze warunków... niebyła zbyt podobna do krwi którą powinien to rysować. Ale w końcu żyjemy w dwudziestym pierwszym wieku. Kreda musi wystarczyć. Po chwili starożytny sigil króla demonów był zakończony. Adam rzucił okiem na 46 stronę księgi z dumą potwierdził przed samym sobą że dzieło udało mu się całkiem skutecznie. Wstał i podniósł z pułki drugą księgę. Znalazł zaznaczoną wczesnej stronę. I zaczął recytować zaklęcie. Omal nie połamał sobie języka skandując słowa w czymś co mogło być starożytnym językiem, bądź paplaniną szaleńca. Czymś co jednak na pewno nie nadawało się do zwykłego artykułowania mową człowieka. Męczył się z inwokacją cierpliwie, gdy skończył pierwsze zaklęcie zaczął wymawiać na głos drugie.

„ O potężny władco nad władcami, panie ogni piekielnych wysłuchaj mego wołania. Przybądź na me wezwanie”

Drugie na szczęce była zdecydowanie łatwiej przeczytać, jednak nie był do końca pewien intonacji. Na jakiejś stronie internetowej znalazł informacje że niby INTONACJA miała duże znaczenie przy zaklęciach, ale co tam. Rozejrzał się po pokoju. - Nadal nic... - powiedział cicho zrezygnowany Zastanawiał się co mógł zrobić źle. Może jednak ofiara z żywego zwierzęcia była naprawdę potrzebna. Wzdrygną się na samą myśl. Nie że jakoś szczególni lubił zwierzęta, zabijał już karpie i takie tam. Ale co zrobiła by mu matka gdyby znalazła jakieś plamy krwi w pokoju? Swoją droga.. gdyby jednak wszystko dobrze zmył ? A sąsiadka, stara

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych