SIOSTRA GRAŻYNA
Ciąg dalszy wspomnień z "socjalistycznej młodości".
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Siostra Grażyna.
Było to wiele lat temu, w czasach realnego socjalizmu w Polsce. Byłem po studiach, pracowałem w firmie budowlanej na stanowisku dyrektorskim. Tak przeważnie w przeszłości płacono za pracę (z równoczesnym uściskiem dłoni "towarzysza sekretarza"). W złotówkach było to mniej więcej na zasadzie "wszyscy mamy jednakowe żołądki" a więc była to płaca symboliczna.
Jako niespokojny duch, żądny inżynierskiego postępu - by móc to robić - musiałem być w partii. (jak do tego doszło piszę w "Wspomnieniach z socjalistycznej młodości").
Z kościołem byłem na bakier, ale ponieważ tamta rzeczywistość niczego w zamian nie oferowała, doszliśmy z żoną do wniosku, że córka nie powinna mieć żadnych zawirowań kościelnych z uwagi na "partyjność" swojego ojca. Chodziła jak wszystkie dzieci na religię i do kościoła. Czyniła postępy i wiedzy z katechezy miała coraz więcej aż tu nagle - pewnego dnia - przychodzi zapłakana ze szkoły.
Na pytanie, co się stało, opowiedziała, że tak jak inne dzieci dała katechetce,siostrze Grażynie 115 zł., o które poprosiła w domu w dniu poprzednim. Były to pieniądze na mszalik pomagający w nauce religii. Inne dzieci otrzymały książeczkę a nasza panna nie. Siostra Grażyna powiedziała: - dla ciebie, moje dziecko, nie będzie książeczki. A dlaczego to zapytaj swojego ojca i coś tam jeszcze dodała.
Ten element "dydaktyki" siostry Grażyny wywarł piętno na długie lata i na dalsze zachowania naszej córki. Ciągle miała pretensje o to, że ojciec należał do partii. Nie był to czas na tłumaczenie i jeszcze wtedy nie napisałem "Wspomnień z młodości".
Następnego dnia poszedłem do kościoła parafialnego, gdzie córka chodziła na religie. Odszukałem młodziutkie dziewczątko o imieniu Grażyna i zadałem pytanie:- "dlaczego córka moja nie może kupić książeczki do nabożeństwa?"
Padła odpowiedź: - "dla pana nie ma książeczki i proszę wyjść!"
Jakakolwiek dyskusja była niemożliwa. "Szpiegostwo kościelne" zrobiło swoje. Udałem się na plebanię, gdzie przyjął mnie sędziwy ksiądz - okazało się, że był to "SZEF" księży. Córka cały czas siedziała w poczekalni a ja prowadziłem z proboszczem długą dyskusję.
Na moje pytanie w stylu: - "czy jeśli przed kościołem stoi stół z dewocjonaliami to ja jako osoba anonimowa nie mogę kupić książeczki do nabożeństwa?"
Na to SZEF księży: - "oczywiście
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil eres9596
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…