Wróć do katalogu

Sir. Gabriel

Kolejny "stworek" skierowany do dzieci :) Tym razem jest to wierszowane opowiadanie o przygodach pewnego rycerzyka, które pisane było z myślą o moim synku Gabrysiu :)

gosiul82opublikowano 27 marca 20135 min czytania 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Sir. Gabriel

W czasach odległych, krainach dalekich Żył sobie rycerz dzielny i szczodry. Lśniącą miał zbroję i miecz u pasa I nade wszystko był bardzo dobry.

Pewnego ranka na wierzchowcu galopując Usłyszał głosik – cieniutki, błagalny Rozejrzał się wkoło, miecz swój ujmując Lecz głosik zdał się być figlarny.

Zeskoczył z konia i w las zakręcił Bez lęku i trwogi gęstwinę przemierzył Głosik cieniutki, wciąż smęcił i nęcił, By z przeznaczeniem rycerz się zmierzył.

Wtem pieniek dostrzegł, na leśnej łące A,na tym pieńku ludzik malutki Wokoło biegły zwinne zające A maluch, łez wylewał smutki.

- Cóż się stało, przyjacielu? Ludzik lekko skinął głową i zaszczycił, go rozmową. - Kiedyś, było nas tu wielu, mój stalowy dobrodzieju, Ale wiedźma – stara, podła, co nikczemne życie wiodła, Czar rzuciła i radosną mą dolinę w smutku pogrążyła.

- Jak mam pomóc w utrapieniu? Ludzik, otarł łezkę z twarzy, Zamknął oczy i zamarzył. - Zdjąć nieszczęsny czar krasnali, Na to wszystko my za mali. Siły trzeba, wytrwałości, by przeliczyć Wiedźmie kości.

Na to rycerz – dumny, młody, co to szukał swej przygody, Rzecze hardo na głos cały pokazując swe migdały. -Jam jest Gabriel - syn Piotra i Małgorzaty, I nie przystoi mi odziać się w szaty: lęku i trwogi, Dlatego wierz mi krasnalu nie puszczę się w nogi.

Dorwę tę jędzę w lochu osadzę, zabiorę kocioł, wysypię sadzę. Spalę jej księgi – grzechem skalane I zbiję oko – kłamliwe, szklane. Wszystkie twe troski odejdą w niepamięć Wrócą radości i szczęścia chwile Gdy ciało grzeszne spocznie w mogile.

- Spadasz mi z nieba, mój miły Panie. - A ty, przedłużasz nasze gadanie. Wszak powiedz przecie, gdzie się ukryła… - Och, Panie za lasem, na wzgórzu siedziba jej była. - A więc ruszam, ku wielkiej przygodzie, I Twój lud wkrótce oswobodzę.

Tymi słowami zakończył przemowę. Wskoczył na konia i ruszył w drogę. I chociaż wiatry targały mu grzywę, A koń wdepnął w parzącą pokrzywę, On niestrudzenie brnął przez gęstwinę I hardą i dumną miał rycerz minę.

Wreszcie ją dostrzegł - chatkę drewnianą Starą, zniszczoną i sianem przetkaną Wokoło domku kruki koczują – oddane Sługi pani swej pilnują.

Nie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych