Wróć do katalogu

Słodki Flirt-My Story

Hej, to moje pierwsze opowiadanie. Zainspirowane zostało grą przeglądarkową ,,Słodki Flirt " Akacja rozpoczyna się od przeprowadzki głównej bohaterki Kamili, do małego miasteczka nad morzem, w którym mieszka jej ciocia . Przeprowadza się z pow

Mery505, opublikowano , 7 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Wstęp-Podróż

Nazywam się Kamila , od 3 lat błąkam się po rodzinie z powodu wypadku, z przed 3 lat w którym zginęli moi rodzice.Jestem dość niska, patrząc na osoby w moim wieku , mam duże niebieskie oczy , mały nos , długie,proste brązowe włosy i to chyba tyle o mnie. Wracając do tematu mojej wiecznej wędrówki, właśnie się dowiedziałam że moja ciocia Melisa (siostra mojej matki) wróciła już do Anglii i mieszka w jakimś małym miasteczku nad morzem. Zadeklarowała się że mnie weźmie ale tak na stałe . Co najdziwniejsze spytała się mnie czy chcę i czy też będę chciała na stałe , jeszcze nigdy nie pytano mnie o zdanie w takich sprawach . Skończyło się na tym że nic nie powiedziałam ,jak zwykle.... Ciocia powiedziała że mam jej powiedzieć jakbym jednak już u niej nie chciała mieszkać, ale na razie mam przyjechać. I tak oto teraz siedzę w samolocie w 1 klasie , co znów mnie zdziwiło , okazało się że ciocia jest prawniczką i nie jest jakoś super bogata, ale może sobie pozwolić na wiele więcej niż ja i moi rodzice, jak i późniejsi opiekunowie. Na przeciw mnie siedział przystojny chłopak, miał piękne zielone oczy , czarne krótkie włosy (które pod światło wydawały się być brązowe) i kolczyk w dolnej wardze , ubrany był w czarny t-shirt ,dżinsy z dziurami i białą koszulę, nie wyglądał mi na jakiegoś bogacza. Gdy zauważył jak się na niego lampiłam , uśmiechnął się do mnie Zaczerwieniłam się i wydukałam:

-...Przepraszam..-powiedziałam pod nosem.

- Hy? za co ? - powiedział lekko rozbawiony.

- No ten...że się tak na ciebie patrzyłam, myślała o czymś i tak jakoś się zagapiłam...-powiedziałam niepewnym głosem

- Aaaa nic nie szkodzi. - Powiedziała z szerokim uśmiechem.

- A o czym tak myślałaś jeśli można wiedzieć ?

Nim zdążyłam odpowiedzieć wtrącił szybko:

- Ach gdzie moje maniery ! Matthew ale mów mi Mat - Powiedział podając mi rękę.

- Kamila... - powiedziałam nadal niepewnym głosem i podałam mu rękę.

- A więc ? - powiedział pytającym wzrokiem.

Chwilkę myślałam o co chodzi, lecz po chwili się ogarnęłam i szybko odpowiedziałam :

- Yyy a o wszystko np. jak będzie teraz wyglądało moje życie i ogólnie - powiedziałam obojętnie

- A co się takiego stało że musi się zmieniać ?

Nie byłam pewna czy dobrym pomysłem będzie opowiadanie swojego życia całkiem obcej mi osobie, ale pomyślałam sobie

- A więc...- Zaczęłam w skrócie opowiadać o moim życiu,o rodzicach i innych rzeczach

Zastała chwila niezręcznej ciszy po czym powiedziałam:

- No właśnie dlatego teraz tu siedzę. - Powiedziałam z lekkim wymuszonym uśmiechem.

- ...a więc jedziesz teraz do cioci tak ?

- Tak - pod nosem lekko się podśmiałam i za razem zdziwiłam

- Powiedziałem coś nie tak ?

- Nie nie tylko jesteś pierwszą osobą która nie powiedziała coś w stylu ,, współczuję " albo ,, nie wiedziałem przykro mi " - hah

- To źle ?

- Nie wręcz przeciwnie , dziękuję ci za to - pierwszy raz od czasu gdy ciocia Tamara wyrzuciła mnie z domu, za to że śmierdziałam petami.

- Cieszę się że udało mi się ciebie rozśmieszyć. - Wyszczerzył te swoje białe zęby i zaraz nam ktoś przerwał.

- Ym przepraszam...

Podeszła do nas jakaś wysoka kobieta ubrana jak sekretarka z filmów o jakimś ważnym biznes menie.

- Natali ?

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych