Słońce
Opis wyobcowania inności w szarej masie ludzkości.Jaka jest definicja normalności? Metafora kultury masowej :) Znajomi mówią, że to gadanie o niczym.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Jestem przynajmniej dziwna. Jeden punkt, pośród szarej masy, tysięcy podążających według jednego utartego schematu. Wyłamałam się z tego paranoicznego dążenia do bycia każdym prócz siebie. Ośmieliłam się złamać zasady, które wyznaczają tor życia od lat, przez co mój punkt, został zepchnięty w najdalszy róg, najciemniejszy kąt, wepchnęła go tam owa szara masa, obawiając się jego blasku. Moja inność odstrasza, odpycha szara masę. nieliczne punkty różniące się odcieniem od innych próbują przylgnąć do mnie, licząc zapewne na to, że zdobędą cześć mojego blasku.Ale ja odpycham je od siebie, przyzwyczajona do samotności. Coraz bardziej zamykam się w aureoli swych marzeń, w oczekiwaniu na poznanie nowego koloru... W końcu przychodzi chwila, w której znajduję w sobie dość odwagi by przeciwstawić się szarej masie. Próbuję przebić się przez jej oporne brzegi, do samego centrum owej szarości, która przytłacza swym ogromem. Nie potrafię, jednak ona jest zbyt silna, zbyt mocno zakorzeniona w punktach, które zdążyły już przywyknąć do jej wyblakłej mętności, i boją się zmiany nauczone tylko jednej barwy. Usiłuję być silna, i rozpycham się całą marnością mych sił, by po raz kolejny, i kolejny próbować przedrzeć się przez mur stereotypów i kłamliwych przesądów. Staram się zburzyć ścianę jednolitości i naśladownictwa. One próbowały mnie przekupić, ale ja jestem twarda, posiadam blask i nie wyrzeknę się siebie tylko po to by móc być niezauważoną. Pragnę lśnić i oświetlać szarą masę, dawać jej składniki z których mogłaby zbudować kolory swoich osobowości. Zaczęło dziać się ze mną coś dziwnego. Może to efekt uboczny samotności? boję się tego. Czuję się wyblakła, coraz bardziej podobna do czegoś, czego nie jestem świadoma.Zauważyłam, że zaczynam szarzec, moja skóra przybrała teraz bardziej matowy odcień, boję się o siebie, boję się stac czescią masy. Zmieniłam się, jestem szarością, ale tylko zewnętrznie, w środku siebie wciąż mam blask, walczę, by go nie utracić. Czuję, że ta maska przynależności…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Annie17
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…