Wróć do katalogu

Smutek

bo najbardziej boli Jego szczescie w ramionach innej...

panna_nikt, opublikowano , 4 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Impreza. Jak zwykle dobra zabawa w fajnym towarzystwie... Oni gdzieś znikają. Bez pożegnania. Bez słowa. A ja tańczę sama… pośród pełnej ludzi sali nie ma nikogo, kto byłby mną zainteresowany. Nie jestem brzydka. Tak mi przynajmniej mówią znajomi… Mam blond włosy, niebieskie oczy… Niezłą figurę. Ale to jednak ona zawsze ma Tego za którego oddałabym życie. Jest młodsza ode mnie o rok. Przyjaźniłyśmy się przez jakieś trzy lata. Czyli do momentu, w którym pojawiła się Ona. Jej nowa najlepsza przyjaciółka. Już nie przychodziła po mnie codziennie. Nie gadała. Nie pisała sms-ów. Odeszłam w cień. Stałam się tylko sąsiadką z bramy. Może dobrą znajomą. Ale już nie przyjaciółką. I tak przez ponad pół roku. Później coś się zmieniło. Ale Ona już nie była taka jak przedtem. Stała się po prostu jakby bardziej dojrzała. Ale jedno się nie zmieniło i nigdy nie zmieni. To do Niej podchodzą chłopcy. To Ją proszą do tańca na dyskotece. To Ona zawsze ma tego najładniejszego, najmilszego i najprzystojniejszego na sali! Dlaczego? Pytam, dlaczego?? I sama sobie odpowiadam na to pytanie: jestem brzydka. Jestem inna. Jestem nieatrakcyjna. DLACZEGO?? DLACZEGO?? Bo tak miało być… Wrócili. Wolna piosenka. On podchodzi do Niej i coś szepce Jej na ucho. Ona podaje mu rękę z jednym z tych uśmiechów, które wyrażają niepojętą i niczym nie zakłóconą radość. Wychodzą przytuleni na środek sali. Przytulają się. Ona zarzuca mu rękę na szuję a On obejmuje Ją w talii. Tańczą a ja stoję sama pod ścianą… Oni się całują, a ja ciągle sama pod tą cholerną ścian… Taka samotna… Taka bez szans na miłość… Samotna jak ta łza, spływająca powolutku po moim policzku. Ale jednak dalej na Nich patrzę. Dalej się przyglądam. Spojrzała na mnie. Posyła mi radosny uśmiech. Uśmiecham się lekko, tak, żeby nie zauważyła mojego cierpienia… i patrzę na Jej szczęście w Jego…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych