Wróć do katalogu

Spacer nad tęczą

tęczowo, nieco tajemniczo.

lady-makbet, opublikowano , 3 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

„Spacer nad tęczą” – Katarzyna A. Orlińska

Nagły błysk poraził mi oczy, przymrużyłam je, po czym uśmiechnęłam się lekko. Tak, uśmiechnęłam się do niej, nieświadoma tego, co może mnie czekać. A ona zamrugała szybko powiekami, raz i drugi. Leżałam w wysokiej, soczyście zielonej trawie. Moje dolne kończyny zostały związane sznurem, boleśnie wpijającym się w ciało. Ręce zaś miałam rozkrzyżowane, a nadgarstki wciśnięte jej dłońmi w ziemię. Czułam na plecach zimną nierówność trawy, a nad sobą kwaśny oddech dziewczyny. Nóż w jej białych, zdrowych zębach błyszczał, rozświetlony mnóstwem refleksów ostatnich słonecznych promieni. Uśmiechałam się przez cały ten czas, kiedy rzuciła mnie na ziemię, po czym błyskawicznie skrępowała mi nogi. Teraz dziwna istota pociągnęła moje ręce wysoko, aż za głowę. Prawie słyszałam trzask wyrywanych ze stawów kości, pękających ścięgien, zalewającej wszystko krwi. Chciałam się drwiąco uśmiechnąć, na przekór wszystkiemu, ale usta wykrzywiły się w grymasie bólu. Prześladowczyni skorzystała z okazji, wepchnąwszy między rozwarte szczęki kawałek brudnej szmaty, a przeguby mocno ścisnęła sznurem. Ujęła sztylet w dłonie i przez chwilę bawiła się nim z niewinnym uśmieszkiem. Zadrżałam. Spadł deszcz. Niespodziewana ulewa zmoczyła nam włosy, ubrania, woda spływała ze skóry. Zamknęłam oczy. Deszcz przestał padać równie nagle, jak się zaczął. Na bezkresnym błękicie...…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych