Spokojna Noc w hrabstwie Devon
To część pierwszego rozdziału mojego opowiadania kryminalnego...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Panna Susan weszła cicho po starych, dębowych schodach. Doszła do końca korytarza i zapukała do wielkich, mahoniowych drzwi. Jednak nie usłyszała słowa „proszę”. Zaniepokojona kobieta ponowiła czynność. Bez efektu. Nacisnęła małą, mosiężną klamkę w kształcie kobry. Ogromne podwoje uchyliły się z zgrzytem. Starsza pani weszła do pokoju. Stojąc pośrodku obszernego pomieszczenia zaczęła wypatrywać męża. Zbliżyła się do otwartego okna. - Walter nigdy nie otwiera okna w taką pogodę? – wyszeptała do siebie. Zamknęła je. Podeszła do łóżka. Wyglądała jakby ktoś po nim skakał. Jedna poduszka leżała na panelach. Pierzyna była lekko zsunięta z łoża. Podniosła rozwaloną pościel. Kontynuowała rozglądanie. Oczy kobiety zatrzymały się na ogromnej, cisowej szafy. U jej podstawy zalśniła ciecz. Starsza pani zbliżyła się i ją dotknęła. Twarz staruszki zaczęła przybierać kolor znalezionej substancji. Z ust wydobył się stłumiony krzyk – „na pomoc”. Susan wstała i otworzyła prawe skrzydło szafy. W mgnieniu oka odsunęła się. Z wnętrza wyleciało bezwładne ciało mężczyzny. Kobieta wybiegła z pokoju , zbiegła ze schodów, które w tej chwili jakby nie miały końca. Chwyciła za telefon.
- Dobry wieczór. Przepraszam że pana obudziłam. Czy mógłby doktor natychmiast przyjechać? To pilne! - Ależ droga pani jest druga w nocy! Co jest aż tak ważne żeby zrywać mnie o tej porze z kanapy ? – wykrzyczał do słuchawki zdenerwowany lekarz. - Proszę pana…to jest straszne…panie doktorze…w moim mieszkaniu… jest…nieboszczyk – z trudem wypowiedziała wstrząśnięta dama. - Przepraszam za te zbędne pytania, już do pani jadę – wysapał przerażony eskulap. Niebo było zasępione jakby za chwilę miały spaść wielkie, czarne krople wody. Pomiędzy wysokimi drzewami widać było małego, w niezbyt dobrym stanie Forda. Jechał kamienną ścieżką na dwór państwa Cringstone. Panna Susan czekała na doktora pod wysoką, żelazną bramą. Dama wyglądała jakby była pomiędzy dwoma światami.
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Marigos Xala
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…