Spotkanie po latach
a jeśli tak nasze życie wygląda własnie tak? opowiadanko o czasie...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
SPOTKANIE PO LATACH
Był dość ciepły, kwietniowy poranek. Jeden z tych dni, kiedy wychodząc na dwór, zastanawiasz się, czy aby na pewno założyć na siebie sweter. Adam był przezornym chłopakiem, dlatego spacerował wzdłuż bydgoskiego kanału trzymając w rękach wiosenną kurtkę. Szedł, co chwila spoglądając na wartki strumień. Kaczki pluskały się wśród wody i (co najbardziej dziwiło Adama) sprawiało im to wielką przyjemność. Cóż mogło być takiego wspaniałego w taplaniu się pośród lodowatej rzeki? Ptaki miały najwidoczniej inne zdanie, bo co chwila dało się słyszeć pełne zadowolenia kwakanie, dochodzące z ich rozkrzyczanych dziobów. Chłopak podniósł leżący nieopodal kamień i bez zastanowienia cisnął w najgłośniej zachowującą się kaczkę. Nie trafił, ale nagłe ‘Plum’ odstraszyło wszystkie ptaki. Trzepot skrzydeł wypełnił całe niebo. -A jednak.. Głos, jakby zawieszony w powietrzu, dopiero po chwili dotarł do uszu Adama. Słowa najwyraźniej skierowane były do niego… Odwrócił się. Ujrzał przed sobą starszego pana, najprawdopodobniej autora owej wypowiedzi. Mężczyzna miał lat około osiemdziesięciu. Jego podbródek zakrywała spiczasta, siwa bródka, do złudzenia przypominająca gniazdo jakiegoś egzotycznego ptaka. Mimo sędziwego wieku i głębokich zmarszczek pokrywających twarz dziadka, biła z niej nieopisana, szaleńcza młodość. Ostre, wyraziste rysy, jakby zaprzeczały pofałdowanym, starczym dłoniom - A więc to była prawda… To się dzieje naprawdę, nie kłamałeś mój drogi, miałeś rację… Chłopak spojrzał zdziwiony na staruszka. W oczach mężczyzny malowała się dzikość i dziwne podniecenie. „Jakiś pokręcony”- pomyślał Adam. Starsi ludzie często żyli w swoich własnych światach i ten też zapewne egzystował w ten sposób. Malec powoli cofnął się do tyłu, mając nadzieję, że zdoła uciec przed dziwnym typem. Nie zdążył jednak wykonać żadnego innego ruchu, gdyż staruszek podniósł swą pomarszczoną dłoń i złapał go mocno za ramię. - Poczekaj… wszystko ci wytłumaczę… ja wiem, że ty nic nie rozumiesz. Chaotycznie wypowiadane zdania nie przekonywały chłopca. -Czego pan ode mnie chce! - Wykrzyknął w akcie desperacji - My… my się już spotkaliśmy… Ja wiem, że ty nie pamiętasz… Adam… Chłopak przestał się wyrywać. Zwrócił swe błękitno-szare oczy na twarz dziwaka. - Skąd pan zna moje imię. Kiedy mnie pan widział? - Jakieś 75 lat temu – odpowiedział dziadek. Uścisk na jego ramieniu zelżał. W końcu mężczyzna zdjął rękę. Adam wpatrywał się w niego zdziwiony. Próbował dociec, gdzie ten psychol poznał jego imię. Może śledził go już od dawna? Jego miasto pełno było różnych dziwnych pedofili, którzy wręcz marzyli o takim „kąsku” jak on. - Ja wiem, że to brzmi co najmniej dziwnie, ale spotkaliśmy się już w tym miejscu, wiele lat temu. Ja wtedy tobie nie wierzyłem, ale teraz… teraz… Chłopak patrzył jak staruszek sięga do kieszeni swego ciemnego płaszcza. Po chwili wyciągnął z niej kartkę papieru w kratkę i długopis. - Napisz tu swoje imię… proszę… - szepnął dziadek. - Po co? – prawie krzyknął rozgoryczony chłopak. - Chce ci udowodnić, że mówię prawdę…, że znamy się znacznie dłużej niż myślisz. Adam wziął kartkę i dla świętego…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil karmacoma
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…