Wróć do katalogu

Srebrny grot - Prolog

Opowiadanie fantasy o przyjaźni, przezwyciężaniu słabości i wytrwałym dążeniu do celu.

Lavender, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Słońce zaczęło powoli wysuwać się zza horyzontu. Jego tarcza unosiła się między grubymi konarami bezlistnych drzew i roziskrzała swym złocistym blaskiem pokrywający ziemię śnieg. Nie mogłam uwierzyć, że to już, że w końcu nastał świt. - Suz, chodź, zobacz, słońce wstaje! – szepnęłam gorączkowo, a powietrze wydobywające się z moich ust natychmiast zamieniło się w parę. Suzanne podniosła się na rękach i przetarła zaspane oczy, potem, gdy dotarł do niej sens moich słów, szybko wyskoczyła z łóżka. Nie minęła nawet sekunda, a już stała obok i razem obserwowałyśmy brzask. - Powinni niedługo wrócić – pierwsza przerwała ciszę. Kiwnęłam tylko głową i uśmiechnęłam się szerzej, ścisnęłam mocno jej dłoń. - Wiesz co? – zaczęłam. – Stęskniłam się za nimi. - Ja też, Rubi, ja też – odpowiedziała, układając wargi w szczerym uśmiechu. Jeszcze chwilę stałyśmy nieruchomo i wpatrywałyśmy się w jaśniejące niebo, gdy do naszych uszu dotarł kobiecy krzyk, potem kolejny i jeszcze jeden. Mogło to oznaczać tylko jedno – wrócili. Wyrwałam się do przodu i zaczęłam mocować z ryglem blokującym drzwi. - Pomóż mi, Suz! – zawołałam, a ona z wahaniem podeszła do mnie. - Coś jest nie tak… – mruknęła, ale pomogła mi uporać się z kawałkiem ciężkiego drewna. Głośno się śmiejąc, otworzyłam drzwi i wybiegłam boso na śnieg. Nie zważałam na to, że był okropnie zimny i ranił w stopy; zobaczyłam mamę – to ona była w tamtej chwili najważniejsza. Uparcie dążyłam ku niej, wołając przy tym głośno. Gdy tylko usłyszała mój głos gwałtownie odwróciła głowę, a na jej nienaturalnie bladej twarzy pojawił się strach. - Wracaj do domu! – krzyknęła, lecz jej nie posłuchałam. Biegłam dalej, dopóki moje stopy nie dotknęły czegoś gorącego. Było to tak niespodziewane pośród morza lodu, że stanęłam nieruchomo, by spojrzeć pod nogi. Śnieg u moich stóp miał kolor ciemnej czerwieni. Rozejrzałam się wokół i dostrzegłam ogromną łąkę bieli pokrytą rdzawymi plamami. Wyglądało to tak, jakby na śniegu nagle rozkwitły kwiaty. Zauroczona wcześniej nieznanym pięknem pochyliłam się, by go dotknąć – był gęsty i lepki. - Co to jest, mamusiu? – zapytałam autentycznie ciekawa. - Nie dotykaj tego, Rubi! – odpowiedziała łamiącym się głosem. Potem zwróciła się do Suzanne – zabierz ją stąd, szybko! Siostra w mgnieniu oka pojawiła się przy mnie i zaczęła ciągnąć z powrotem do

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych