Strażnicy nowego świata
fragment warsztatowy mojej powieści. Skończę ją do końca roku, a potem, mam nadzieję, wydam.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Spotkali się o szarym, chłodnym poranku. Ona stąpała boso po rosistej trawie, z przymkniętymi oczami, upajajac się rześkim powietrzem. W lewej dłoni trzymała poręczny, drewniany grzebień. Pachniało od niej rumiankiem. Miała na sobie zwiewny, aksamitny negliż mocno przylegający do powabnego ciała. Widoczne był jej kształtne, bójne, falujące piersi. Lecz swą miną nie zdradzała żadnych oznak nieśmiałości, czy skrępowania. Szła wolno, omijając co większe zarośla; widok jej nagich ud znacząco upiększał ogród króla Isfandijara. Zarzuciła swoje krucze, długie, faliste włosy do tyłu jednym ruchem głowy. Po chwili je rozczesała; powoli, zadziwiająco delikatnie, zadzierajac przy tym głowę w stronę korony osłonecznionych grusz. Valerad, oparty o pień niewielkiej, kwitnącej jabłoni, chrzaknął. Pragnął zwrócić na siebie uwagę. Chciała go zignorować, przyjmując kamienna pozę; przynajmniej takie sprawiała wrażenie. Nie potrafiła jednak udawać. Nie ona. Nie księżniczka Valbela. Wyraźnie zerkała w jego stronę gołębim spojrzeniem, chichocąc wdzięcznie. Uśmiechneła się. - Wiedziałam. Po prostu wiedziałam, że za mną zatęsknisz – spojrzała na gruszę, pod którą Velered ściągał opaską włosy na czole. – Prawdę mówię, Valerad? – rzekła po chwili. – No, odpowiedz wreszcie. Nie udawaj, że cię nie obchodzę. Jej zapach go oszołamiał. Rumiankowe mydło, pomyślał. To musiało być rumiankowe mydło. Gdy odszedł od gruszy i był na tyle blisko by poczuć jej zapach, spostrzegł, że jej włosy są mokre. Tak jak myślałem, ogarnął wzrokiem jej ciało, robiąc głęboki wdech. Rumiankowe. - Nie, Valbelo. Nie tęskniłem, nie myślałem, po prostu nie robiłem nic. W lochach trudno o skupienie – syknał zażenowany. - Rozumiem – odpowiedziała spokojnie. - Słyszałam co cię spotkało. Przykro mi z
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Stadnicki
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…