Wróć do katalogu

Światło w ciemności II

kontynuacja myśli z pierwszej części eseju...

maurycy witkowiak, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

II

Duch Mariny, duch Wiecznej Kobiecości wędruje po świecie. Stale, w całej jego historii. Jest pierwiastkiem żeńskim w Bogu, jakby czwartą osobą dołączoną do Trójcy. Jest uniesieniem duchowym, twórczym natchnieniem, czasami też ucieleśnia się w postaci dziewczęcej, kobiecej. Dane mi było poczuć coś takiego. To wielkie przeżycie. Zarazem wyniszczające, ponieważ książę Ciemności, który światem tym kołysze, robi wszystko, by od Mariny odepchnąć. Piękno go przeraża, On chce Je jak najbardziej poniżyć, pokonać, zalać i zagasić bólem. Spotykając ucieleśnioną Marinę walczysz z Nim, i całym jego piekielnym orszakiem. Tak jest. Przez to wszystko na moich skroniach pojawiły się pierwsze siwe włosy. A ja mam dopiero dwadzieścia dwa lata. Ta, która staje się Mariną, zamienia się równocześnie w pole walki. Jej ciało samo jest areną bitwy. Szatan nienawidzi Maryi i nienawidzi Mariny. Nienawidzi kobiecej delikatności i ciszy ukrytej pod boską postacią. Bo to ona zmiażdży mu głowę, niczym Matka Boska przedstawiana pod postacią figur...

Na co dzień pozostaje zadziwienie – ukryte w blasku sukienki rozpostartej na migdałowym ciele. Tu pojawia się kolejne niebezpieczeństwo, które i mnie skusiło. Marina bowiem jest doskonała do tego stopnia, że wszystko w mężczyźnie aż się wyrywa , aby Ją kontemplować w sposób fizyczny. Można to robić, nie ma nic piękniejszego, ale nie można zapominać o jej drugiej – Boskiej naturze. Wygląd zewnętrzny Mariny jest tylko cieniem tego, co wewnątrz, tylko nieśmiałym odbiciem tkwiącej wewnątrz Idei.

Marina jest przedziwna w swym Pięknie... Nawet ,gdy jest zmęczona, jej rysy nie wyostrzają się, tylko wysubtelniają w trudny do opisania sposób. Jej ciało, nawet wieczorem, przed umyciem nie wydziela żadnego zapachu, poza łagodnym, mlecznym zapachem…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych