Święta w Akyrfie ( odc. 8)
ciag dalszy
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział 7
Nie lubił innych. Naprawdę ich nie lubił. Nie miał za co. Posiadał ambicje, chciał... zawsze bał się to wypowiedzieć na głos, ale kiedy się odważył jego życie zmieniło się o 180 stopni. Chciał po prostu, żeby nie było innych. Denerwowali go. Uzmysłowienie sobie tego wykreowało jego życiowa misje. Postanowił, że będzie robił tak, żeby innych było mniej. Brzmiało to bardzo prosto, ale Obol tak nie uważał. Redukowanie bytności innych uważał za sztukę trudną i wyrafinowana. Nie każdy się do tego nadawał, mało kto posiadał na tyle wrażliwości – Obol ją miał. Ze swojej misji uczynił sposób na życie. Za każdym razem, gdy za jego sprawą ,, ktoś poszedł do piachu”, miał poczucie, że spełnił dobry uczynek i wypełnił swój obowiązek względem świata. Z biegiem czasu jego umiejętności w tym zakresie stały się powszechnie znane. Zaczęto go wynajmować, by pozbył się kłopotliwych osobników, on z kolei wykonywał te zadania z radością, niekiedy pozbywając się tez samych zleceniodawców. Nie liczyły się dla niego, ani pieniądze, ani wykwitnę potrawy, ani nic innego. Najważniejsza była jego pasja i wewnętrzna potrzeba. Zgłaszali się do niego też tacy, którzy chcieli go naśladować i uczyć się od niego. Tego Obol wyjątkowo nie lubił i czuł się niezręcznie w roli nauczyciela, ale miał poczucie, że jest to ważna sprawa, gdyż im więcej osób będzie zaangażowanych w usuwanie ,, innych”, tym mniej ich będzie na świecie. Dlatego, choć niechętnie, to podejmował się szkolenia przyszłych adeptów ,, Obolstwa”. Obecnie pod jego skrzydłami znajdowało się sześciu braci. Obol nie potrafił ich rozróżnić, dla niego wszystkie skrzaty wyglądały podobnie. Na domiar złego myliły mu się imiona, co doprowadzało zawsze do urażenia, któregoś z braci, a to nie ułatwiało współpracy. Sześciu braci rzeczywiście nosiło imiona, które mogły się mylić - Nasram, Osram, Posram, Tusram, Jasram, Tamsram. Pracowali oni niegdyś dla Świętego Mikołaja, ale odeszli gdy zorientowali się, że muszą wykonywać co innego niż się spodziewali. Myśleli, że będą okradać z zabawek, a nie je produkować. Czuli się oszukani i od tamtej pory planowali zemstę na swoim byłym szefie. Nie wiedzieli jak, a ponieważ jedyne co im przyszło do głowy to likwidacja Mikołaja, więc nawiązali współprace z Obolem w nadziei, że ten nauczy ich ładnie zabijać. A on miał zabijanie we krwi. Pochodził od tak zwanych małp z lasu Bili,…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil bufecik
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…