Szaleniec.
Gdy uczucie zamienia się w szaleństwo.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nie mogła ustać w miejscu. Ciągle nerwowo rozglądała się wokół siebie. Ukradkiem spoglądała na wyświetlacz komórki. Zamyśliła się. ”Przecież miał napisać, przecież obiecał że...” nie było jej dane dokończyć, poczuła silny ból z tyłu głowy. Zalała ją ciemność, zemdlała.
Obudził ją chłód, przeszywający na wskroś. Czuła pulsujący ból w tylniej części głowy. Nie miała pojęcia gdzie jest, zewsząd otaczała ją nieprzenikniona ciemność. Znowu prawie nienamacalnie czuła na sobie czyjś wzrok, który świdrował ją i nie dawał spokoju. Chciała wstać i uciec stąd jak najszybciej lecz nie miała tej możliwości. Jej ręce i nogi były solidnie związane. Została przykuta do obskurnego krzesła. Poczuła strach, panikę jakiej nigdy nie doświadczyła czuć. „Skąd się tu wzięłam? Jak długo tu jestem?” Powoli, jak przez mgłę zaczęły docierać do niej wspomnienia.
Były wakacje, Agata jak co dzień z rana wyszła do sklepu. Od paru dni czuła, że ktoś pilnie ją obserwuje. Oglądając telewizje, czytając książkę, wychodząc z domu. Miała wrażenie jak by tysiące oczu śledziło jej każdy ruch, czujnie obserwowało każde zachowanie. Postanowiła powiedzieć o tym mamie lecz ta tylko popatrzyła nań zdezorientowanym wzrokiem i mruknęła coś o burzy hormonów. Po pewnym czasie dziewczyna sama doszła do wniosku iż mogą to być jedynie jej wyimaginowane obawy. Lecz tego dnia przekonała się, że jej strach był jak najbardziej trafny. Wychodząc z domu znowu to czuła, wyjątkowo silnie. Odczuwała na sobie kogoś natrętny wzrok. Jak zwykle zaczęła się nerwowo spoglądać na wszystkie strony. Obawy rozpraszały jedynie myśli o Filipie, na którego tak rzetelnie wyczekiwała odpowiedź. Gdy nagle
Otworzyła oczy, z ciemności wyjawił się ów obserwator. Agata poznała go od razu. W pamięci zaczęły pojawiać się bolesne obrazy, wspomnienia które tak głęboko i umiejętnie chowała w sobie. Poczuła piekący ból gdzieś w środku żołądka. Mężczyzna uśmiechał się ironicznie. Miał wyjątkową urodę, jego kruczoczarne włosy były perfekcyjnie wystrzyżone, piwne oczy sprawiały wrażenie ciągle rozbieganych. Jego piękny(trudny do zniesienia) uśmiech nie schodził w twarzy. „Nie, to nie może być prawdą” – pomyślała. Przymknęła na chwilę oczy, wróciła do tamtych chwil...
Od razu przykuł jej uwagę, siedział sam przy stoliku, w ręce ściskając szklankę z sokiem pomarańczowym. Było to na weselu ciotki Hanny na które tak bardzo nie chciała iść. Nieznajomy sprawiał wrażenie niezainteresowanego niczym ani nikim (był taki pociągający) jego wzrok utkwiony był w szklance, był zadumany. Ubrany w zwiewne szorty i błekitną koszule która jeszcze bardziej podkreślała jego śniadą cerę. Agata nie spuszczała go z oczu (chyba nie tylko ona). „skąd się tu wziął? dlaczego jest sam? dlaczego z nikim nie tańczy? nad czym tak duma?” tyle pytań cisnęło jej się na myśl. Dziewczyna zaczęła jeszcze bardziej energicznie tańczyć. Miała świadomość swojej urody. Jej piękne, kręcone, rude włosy w odcieniu kasztanowym opadały na ramiona, zielone oczy zwiodły już nie jednego mężczyznę. Policzki miała delikatnie usypane piegami. Dziewczyny z liceum bardzo często zazdrościły jej pełnych i czerwonych ust oraz jej nieskazitelnej tali. Przez całą zabawę mężczyźni wodzili za nią wzrokiem tylko nie on, nie on. (był taki pociągający) Zespół zaczął przyśpiewywać wolne piosenki, Agata zeszła z parkietu. Wielu mężczyzn którzy obserwowali ją od dłuższego czasu na pierwsze wolne dźwięki zwrócili się w jej stronę. Ona każdemu odmawiała tłumacząc się bólem brzucha. W podświadomości ciągle kryła nadzieje, iż on jednak podejdzie. Lecz po dolaniu sobie soku, z powrotem się na nim skupił. W pewnym momencie otrząsnął się, rozejrzał po sali, omiótł każdą parę wzgardliwym wzrokiem. Jego oczy wreszcie zetknęły się z jej oczyma. Świdrował ją wzorkiem. Dziewczyna…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil shoot
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…