Szaleństwo Pani W.
Co łączy Alla Capone, CIA i polskie sądy?
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Polska jest krajem, w którym prawo rzekomo interpretuje sąd a egzekwuje policja i prokuratura. Krajem, w którym media rzekomo są instytucjami faktodawczymi nie faktotwórczymi. Krajem, w którym ludzie rzekomo myślą samodzielnie. Krajem, w którym prokuratura prowadzi śledztwa rzekomo starannie i niejawnie.
Skąd u licha zatem wziął się ten cyrk z panią W? Czemu cyrk? Przecież to jak najbardziej poprawne polowanie na czarownicę.
Po pierwsze: zbrodnię trzeba udowodnić i wykazać przed sądem. Przed ogłoszeniem wyroku pozwany jest niewinny. Nawet jeśli trzech na czterech Polaków uważa inaczej a oskarżony nazywa się Adolf Hitler. Takie prawo. O takie prawo walczyli Polacy w czasach komuny. Takie jest, wywalczone, teraz.
Po drugie: prokuratura powinna chyba działać nieco szybciej i bardziej dyskretnie. Podejrzana ucieka, chowa się gdzieś na Mazurach. Materiał dowodowy jest nieuchwytny i mętny. Świadkowie przebiegli, ślady staranne zatarte. To przecież nie sprawa Alla Capone! Jak śladów nie ma, to nie ma. Proces poszlakowy się to nazywa.
Po trzecie: Liczba przecieków skłania do porównania polskiego wymiaru sprawiedliwości z rzeszotem. Ewentualnie gazety typu „Fakt” z CIA.
Po czwarte: media! Sensacja sensacją, ale bez przesady! Zbytni rozgłos, szczególnie w tym tonie, prawdzie na dobre nie wyjdzie.
Więc skąd ten cyrk? Komu zależy na tej aferze? Kto zyska? Jaki jest jego przyczyna?
Przyczyna jest prosta, problem w…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Kern
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…