Wróć do katalogu

Szept Anioła

Jest to pierwsza część historii Anioła, który boryka się z własnymi problemami. Przytłacza go świadomość własnej roli na świecie. Będe wdzięczny za komentarze

Adam.Janasopublikowano 13 marca 20075 min czytania 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Noc jak każda inna, tyle ta strasznie paskudna. Deszcz zalewa ulice, wiatr rozwiewa krople na wszystkie strony. Słychać plusk i trzask zbierającej się wody w najskrytszych zakamarkach miasta. Jeżeli ktoś teraz jest na ulicy to jedynie za kare, że zapomniał wcześniej kupić coś na kolację. Samochodów niewiele. Miasto wydaje się być uśpione, choć nie wszyscy śpią. Na dachu jednego z miejskich wieżowców leży w bezruchu. W prostych ciuchach, przemokniętych. Oczami skierowany ku górze, wpatruje się beztrosko w spadające z nieba krople deszczu. Nic nie mówi, nic nie robi, leży tak, rozpaczając. - Wolność w klatce, niczym kamień rzucony w przepaść bez dna. Krok po kroku rozciąga się scenariusz… bez ograniczeń. Poczucie przestrzeni to tylko złuda, to świat niekończących się melodii. Obrazy i dźwięki rozpływają się jak mleczna czekolada w ustach. Słowa się rzekły. Owoc, choć dojrzały i soczysty, w środku… stary i plugawy. W lustrzanym odbiciu, owoc gliniany to wyraz Twojej wiary. Zatrzymać ten świat! Choć na jedną sekundę… Złapać oddech. Zamknąć oczy i wyjść z klatki.

Wspomina dzień, w którym został przyjęty do Ligii. Dzień słoneczny, chodniki pełne przedstawicieli różnych ras i narodowości przeciskających się przez siebie nawzajem, w pośpiechu do pracy, szkoły, sklepu. Tak gwałtownie zatraconych w swych ziemskich sprawach, że nie wstanie byli dostrzec ile błędów zdołali już popełnić. Wspomina słowa jednego z patriarchów, szkolących go do działań w terenie. - Tłum jest Twoim wrogiem! Setki ludzi na ulicach oglądających się za Tobą, już wydało osąd. Na szklanym dziedzińcu, gdzie rozpływa się krew wzdłuż marmurowej fontanny, w którym słowa stają się siłą zbrodni… Wybudowano już Twój posąg. Tłum jest Twoim wrogiem, to pustynia grzechu. Ocean, w którym kropla gniewu potrafi wzburzyć falę śmierci.

Stoi oparty o ścianę jednej z miejskich wąskich uliczek, z rękoma w kieszeni. Cały przemoknięty patrzy na światła wyłaniające się z okien jednego z mieszkań starej kamieniczki. Patrzy z głęboką beztroską

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych