Wróć do katalogu

Szkło

kłótnia, taka jakich wiele

urszulunia_czek, opublikowano , 3 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

W ciemności zdążyłam ujrzeć tylko jego rękę, która śmignęła mi przed twarzą i spadła na moje ramie z wielką siłą. Dłoń zaciśnięta w pięść dotknęła mojego obojczyka i wywołała we mnie falę bólu nie dość, niestety silną by wyrwać mnie z otępienia, jakie mnie ogarnęło. Oto stoję przed nim, a jego ciosy spadają na mnie – zupełnie nieprawdopodobne. A jednak! Już tylko wyciągam ręce i dotykam jego twarzy. Nos, oczy, usta i tylko jeden krótki zamach...

O Boże największy wybacz mi, choć w ciebie nie wierzę! Proszę cię, spraw, aby mi wybaczyła, ten, jeden jedyny raz cię o coś w życiu proszę! Błagam! Nie chciałem jej uderzyć, nigdy nie chciałem. Kocham ją! Boże proszę cię! To było tylko niepotrzebne wyrwanie się myśli, głupi impuls. Bo była jedna chwila, w której chciałem ujrzeć jej blade, pełne widocznych, cienkich, niebieskich żyłek całe w siniakach, ale to był tylko moment. Jak ja będę żył, jeżeli ona mi nie wybaczy?

Krzyczał. Krzyczał na mnie i to pierwszy raz w życiu. To niemożliwe! Łzy pod powiekami i głupi uśmiech. Nie kocham go. Nigdy nie potrafiłabym kochać człowieka, który mógłby tak krzyczeć i przeklinać na mnie. Nie chcę go znać! Jak ja głupia mogłam myśleć, że on jest jakiś inny? Tamten krzyczał to i ten będzie. Jestem podłamana. Muszę wyjść, uciec, biec. Chcę krzyczeć, wyć, płakać, drzeć się na całe gardło, do utraty głosu. Nie! Czemu miałabym…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych