Szpagietka
o jamniku wspomnienie szkic
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
S Z P A G I E T K A To chyba było z 10 lat temu, gdy dostałem szczeniaczka, mocno sikającego wszędzie gdzie popadnie. Miałem opory, aby przynieść go do domu. Wiedziałem, że gdy Anna go zobaczy ..., no i właśnie w tym momencie, gdy położyłem go na dywanie, przysiad i po wszystkim. Plama na dywanie. To ja już wiedziałem, że to koniec między nami i tak. Czara goryczy związku małżeńskiego przelana sikami pieska. No i czy to normalne ludzkie postępowanie przynieść do sterylnego domu psa? Nierozumnego brudasa. Co tam, nazwałem go Kabi, ale wołałem też do niego szpagietka. Taki długol, jamnior szorstkowłosy. Krótko później Anna mnie opuściła. Zostawiła. Byliśmy teraz tylko we dwoje szpagietka i ja, no byłbym zapomniał, czasami też, dołączał jego brachol sztafik. Kiedyś, któregoś tam dnia, szpagieta smacznie spała z łapami wsadzonymi pomiędzy żeberka kaloryfera. Ten kaloryfer był tak bardzo nisko osadzony, ledwo sterczał nad parkietem, dotykał prawie podłogi, a więc idealne miejsce, aby grzać łapska. Patrzyłem na niego, a on jakoś tak dyszał dziwnie. Podszedłem bliżej i z góry już patrzyłem, a tu skubańcowi kuśka stoi. Spał twardo, przez sen dyszał! Miał sen erotyczny z jakąś tam sunią. Hi, Hi. W ogóle, to każdy kto miał jamniora szorstkowłosego wie, że to zadziora. Zaginął mi kiedyś. Smutno mi się zrobiło. Pusto jakoś w domu i nuda. Podjąłem poszukiwania. Po jakimś tygodniu otrzymałem informację, że jest, znalazł się wariat. Pojechałem po niego do ciapkowa. Zaparkowałem przed rzędami psich bud. Wyszedłem z wózka. Wszystkie psy w swoich klatkach w tym momencie rozpoczęły wariacje, wskoczyły na dachy budek ustawionych w boksach poprzedzielanych kratami i zaintonowały koncert ujadania. Pokazywały mi kły, gdy tak maszerowałem pośród rzędu bud w stronę babci, opiekunki tej chalastry. Pani mnie nie pytała o nic, chciała abym wszedł do środka. Ona z góry wiedziała czy to będzie mój pies. On musiałby mnie po prostu poznać. Zobaczyłem przed sobą klatkę z prętami o grubości pnia brzozy. Było ciemno i śmierdziało okrutnie. Więc, tak jakoś niepewnie stąpałem przybliżając się do tych prętów. Nachyliłem się, począłem sprawdzać czy tam jest, jak mówiła babcia. W pewnym momencie zobaczyłem go, jak on machał niepewnie ogonkiem i był szczęśliwy, że to ja. Też w szczęście uderzyłem zaraz, a babcia zobaczyła, że sieroty się odnalazły. Wyciągnęła mi go, jakby z klatki lwa. Potem jeszcze poczyniłem opłaty i finito. Zabrałem go i włożyłem za pazuchę. Wyszliśmy przed szpaler psich ujadaczy. A tam cisza była jak w grobie, przerywana przejeżdżającymi obok ruchliwą szosą samochodami. Trzymałem go na rękach i czułem jak mu serce waliło. A on patrzył się na swoich towarzyszy niedoli w milczeniu. Inne psy odprowadzały nas wzrokiem do samochodu bez jednego szczęknięcia. Zazdrość, smutek czy poparcie? Któregoś tam lata, gdy naprawdę ciepło już było, z Guciem wybraliśmy się na wycieczkę z myślą, że walniemy się gdzieś nad brzegiem jeziora. Poopalamy, pokąpiemy. Taka sobie nadjeziorna nuda niedzielna. Za nim doszło do wyjazdu musiałem nasłuchać się od Gucia, że daleko jechać nie będziemy, a że ma to być najwyżej z dwadzieścia najdalej kilometrów od Gdyni, no i miejsce musi być spokojne, a w ogóle najlepiej bez ludzi. Sprawiał wrażenie tą gadką, jakoby nigdy nie był…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil hucio_2
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…