Wróć do katalogu

Szukamy przyjaciół!

o tym jak padają w gruzy ideały

bartek zalewski, opublikowano , 4 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

SZUKAMY PRZYJACIÓŁ! 01.11.1988R.

W długie noce zimowe szukamy przyjaciół przeglądając kroniki i czytając cudze listy. Stoimy ,bo przecież trzeba coś robić; czasem krzykniemy jakieś zdanie lub wyczytany frazes. Powoli stajemy się posągami. Uśmiechamy się do swoich myśli, utożsamiamy się ze swymi idolami, stajemy się egzekutorami ideałów- i tak powoli wpadamy w egoizm. Cisza wokół nas jest niczym pustynia lodowa. Napawa nas lękiem i unosi nasze serca w bezgranicznej wielkości. Wpadamy w martwotę i cieszymy się, że to taki niewinny nałóg. W wędrówce do serc natykamy się na mury, gdzie napisano białą kredą: ZAKAZ PRZECHODZENIA! Dziwimy się starym zasadom dzięki, którym przecież żyjemy. Chcemy by wybuchła rewolucja, by zmieniło się wszystko wokół nas i w chwili pożaru kryjemy się w czeluściach milczenia. Błagamy ze łzami w oczach o trochę ciepła ludzkich rąk. Pragniemy kochać wszystkich podczas, gdy nasze dusze z lubością oddają się kolejnym przypływom. To nic, że nasze sumienie mówi co innego niż usta? To nic, że wciąż gramy udając innych niż jesteśmy? Szukamy przyjaciół, a jednocześnie stajemy się zakłamani. Oburzamy się na akty przemocy, a sami pierwsi podnosimy kamień. Walczymy o dobro na świecie, a wciąż między nami panuje podział. Głosimy hasła płynące z głębi duszy , a jednak ulegamy czarowi materii. Żyjemy w dwóch światach; dwóch różnych umysłach a każdy z nich jest ogłupiały drugim. Tak naprawdę nie ma nas. Czy boimy się stanąć przed lustrem i powiedzieć do tego na szklanym ekranie: Ty zdrajco!? A może czekamy by ktoś z zewnątrz przyznał się do swoich i cudzych błędów, a my go dobijemy, by w chwilę później płakać po nim? Szukamy przyjaciół, żądamy tolerancji i zrozumienia, a sami kryjemy się za barykadą własnych przewinień. Z lubością chowamy do szufladek tych, których znamy z otoczenia; często nie wiedząc lub nie chcąc wiedzieć, że…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych