Szwy
Dalsza część. Po mnóstwie przeróbek. Tak zwana, "wersja robocza".
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rzucił kobietę na środek Okrąglinka i zaczął się zastanawiać od czego zacząć. Ręka ? Nogi ? Głowa ? Tak rozmyślając, przesunął wzrok na twarz kobiety. W jej twarzy było coś mu obcego i dziwnego. Nie potrafił nazwać emocji, które nim targały, kiedy na nią patrzył. W jednej chwili, jaką zajęło mu spojrzenie na jej usta, zamknięte oczy i bladą skórę, pojął, że jej nie zabije. Była zbyt piękna. Westchnął i poszedł znaleźć sobie kilka szczurów.
Mary Lu obudziła się przerażona. Zobaczyła czarny sufit kanału. Spojrzała na boki i jej oczom ukazały się rzędy świec. Jej przerażenie narastało z każdym centymetrem pokonywanym do góry. Ostatnim, co pamiętała, były twarze trzech oprychów. Na tą myśl odruchowo przesunęła wzrok na krocze. Nie czuła bólu. Czyli nie zgwałcono jej. Jeszcze. Potem pojawiło się to coś, i Mary pojęła, że właśnie temu zawdzięcza ratunek. Pojęła także to, że te coś wzięło ją ze sobą. Powoli zaczęła ogarniać ją panika. Czuła się jak w sanktuarium sadysty, schronieniu chorego psychicznie. Wszędzie te słowa, zdania, napisane białą kredą. Na ścianach znowu słowa i dziwne, przerażające znaki. Te litery ją przytłaczały. A potem wszedł On. Był zaskoczony, widząc ją na nogach. Nie wiedział co ma zrobić. Skoczyć, zabić ? Wpić się zębami w jej szyję ? Mózg pracował na najwyższych obrotach. Nie mogąc się zdecydować, opadł na czworaka i uciekł. Uciekł, pomyślała. Ale wróci. Potrzebuje broni, żeby zabić tego szaleńca i uciec. Gorączkowo rozglądała się po pokoju, szukając czegoś odpowiedniego. Nic. Jej wzrok padł na lustro. Może, gdyby znalazła odpowiedni kawałek szkła mogłaby użyć go jako noża. Wbiłaby mu go w głowę i uciekła. Ale samo lustro wydawało jej się dziwne. Wydawało się być nie z tego świata, kryło w sobie tajemnicę i obietnicę śmierci. Widziała w nim swoje oblicze, które nagle zaczęło się przekształcać..jej postać wydłużyła się..usta wykrzywiły się w uśmiechu..kły.. Krzyknęła i kopnęła lustro. Huk tłukącego się szkła sprawił, że skuliła się ze strachu. Był jak dzwon, który wybił się ponad ciszę. Dzwon, który wzywał koszmary. Szybko chwyciła najdłuższy kawałek szkła jaki znalazła. W pośpiechu skaleczyła się i cicho zaklęła. Zerwała z ramienia kawałek materiału i owinęła go wokół szkła. Zranioną dłoń włożyła do ust. Czekała.
Wrzeszczał, biegnąc korytarzem. Biegł na czworaka, raz na suficie, raz na podłodze. Wrzeszczał. W tym wrzasku była zawarta cała wściekłość i furia, jaka w niego wstąpiła, gdy usłyszał Dźwięk. A taki dźwięk mogło wydać tylko jedno. Tłukące się lustro. MOJE LUSTRO ! Wpadł do Okrąglinka. Tak jak się spodziewał, lustro leżało rozwalone na podłodze. A ona stała, w pięknej i wielkiej sali, i czuła jak węzeł w jej brzuchu zaciska się coraz mocniej. Słyszała…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil SamaelSon
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…