Tajemnicze pudełko
Pierwsze dzieło
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Tego poranka Jowita wstała o zwykłej porze. Ubrała się, umyła i zjadła lekkie śniadanie. Miała już wychodzić do pracy, gdy usłyszała ciche pukanie. Podeszła do drzwi i otwarła je. Na klatce schodowej nie było nikogo. Gdy wchodziła do mieszkania, jej wzrok przykuła średniej wielkości paczuszka, leżąca na wycieraczce. Podniosła ją i przeczytała napis, wykaligrafowany drobnymi literkami: Jowita Adamczyk ul. Wrzosowa 13a 20-580 Wrocław
- To przecierz ja - pomyślała w duchu i wróciła do domu. Nie miała już czasu na otwarcie pakunku, wiec położyła go na kuchennym stole, i w pośpiechu wybiegła. Wieczorem wróciła bardzo zmęczona, ale i podekscytowana. Nie mogła się doczekać, kiedy zobaczy prezent przysłany rano. Jakież było jej zdziwienie, gdy na stole zamiast pudełka, znalazła kartke z takim oto napisem: "Twoje dni są policzone". Zdenerwowana Jowita potargała wiadomość, i wyrzuciła przez okno. Nagle usłyszała przerażajacy pisk. Odwróciła sie w stronę, z której dochodził i zamarła. Stał przed nią 2-u metrowy posag szatana. Popatrzyła w jego oczy, które w tym momencie rozjaśniały krwista czerwienią. Jowita padła na ziemię jak nieżywa. Nazajutrz obudziła sie we własnym łóżku. Potwornie bolała ja głowa. Rozejrzała sie po sypialni, a nie zauważając nic podejrzanego, zsunęła sie delikatnie na poduszke. - To tylko zły sen - powtarzała sobie głono - takie rzeczy się nie zdarzają. Po chwili ból stał sie znośny. Jowita wstała z łóźka i skierowała sie w stronę łazienki. w salonie nie zauważyła nic niepokojącego, więc ze spokojem poszła się umyć. Gdy wyszła zadowolona spod prysznica, zauwazyła cos bardzo dziwnego. Po lustrze spływał czerwony płyn. Dotknęła go by sprawdzić, co to jest? - Krew - krzyknęła przeraźliwie. W tym momencie zobaczyła napis: "7 dni". Wybiegła z łazienki jak poparzona. Na kuchennym stole stała ta sama postać szatana, która widziała wczoraj. Ta jednak była dużo mniejszych rozmiarów. Dziewczyna chwyciła ją i cisnęła o ziemię. Kawałki porcelany leżały w całej kuchni. Przerażona nie wiedziała co ma robić? Wzieła telefon, i wykręciła nr brata. - Słucham? - zapytał głos w słuchawce. - Grzegorz, to ty? - wyszeptała Jowita. - Tak, coś sie stało? - Przyjedź do mnie szybko. - Co sie dzieje? - Powiem ci jak przyjdziesz. - Dobrze, zaraz będe. Odłożyła słuchawke i usiadła w fotelu, na wprost dzrzwi frontowych. Wydawało jej się, że czeka wieczność. Rozglądała się uwarznie po całym mieszkaniu, a każdy nawet najmniejszy szmer, wydawał się przeraźliwym łomotem. W końcu usłyszała głośny stukot. - Kto tam? - zapytała. - To ja - odpowiedział znajomy głos. Podeszła do drzwi ostrożnie je uchylając. Na klatce stał wysoki mężczyza o muskularnej budowie ciała. Wyglądał niezwykle poważnie jak na swoje 25 lat. Gdy Jowita go zobaczyła, odrazu napełniła sie wewnętrznym…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil carolcia_j
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…