Wróć do katalogu

Tak obojętnie szarpią dłonie struny...

Sen Zemsty

aquarillia, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Tak obojętnie szarpią dłonie struny Tak nie potrafisz grać dla mnie

Wciąż w jej głowie brzmiały dźwięki szarpanych strun gitary – siedzieli dziś razem i nie mieli sobie nic do powiedzenia. Kilka banałów i wiele problemów, które każde z nich niosło w sobie. Szarość wkradała się w to, co miało ubarwiać resztę sfer życia. Silnik autobusu wydawał monotonny dźwięk – jak rozmowy prowadzone wokół. W jej świadomości beznamiętnie tak wiózł ją do więzienia o kratach z jedwabiu, które nie ranią, lecz nie dają się zerwać. Twarz – tak szara jak wszystkie okruchy samotności – stanowiła zastygłą maskę – bólu takiego nie widać na zewnątrz, gdy szarpie najmocniej duszę i myśli. I znów ta sama wizja – uporczywa, niezapomniana, niemożliwa – by znaleźć odwagę na własne szczęście. I sekunda nieuwagi nad przebiegiem własnych myśli – mgnienie, gdy oko zauważyło cień odbicia snu w rzeczywistości. I odżył obraz tak silnie, że aż rozum odszedł na bok. Już goni za swoimi marzeniami – nie czuje chłodu listopadowej mżawki marznącej na skórze policzków, nie słyszy hałasu ulicy – tylko gwałtowne uderzenia serca, tylko strach przed rozczarowaniem, że się pomyliła i ...że miała rację... Szedł sam, znów uparcie walcząc ze swoimi gorzkimi myślami – musiał z kimś porozmawiać. Gdzieś w głębi duszy wiedział, że to nie przypadek sprawił, że przyjechał aż tu, niedaleko niej, ale jego plecak wypełniały papiery, pod których pretekstem dostarczenia tu dotarł. Próbował skoncentrować się na fakcie zimna , które przenikało dotykiem lodowatych dłoni wilgoci pod jego szary płaszcz – nie tak jak prawie zawsze o świecie, który go ranił, drwił z jego osoby i ludzkich cech, które wciąż drzemały w jego sercu. I chwilowo podniósł wzrok – już miał przeczucie, że się zgubił wśród labiryntu tak samo wyglądających uliczek. I nagle wśród kropelek wilgoci wirujących w powietrzu zmaterializowało się jego marzenie – to najbardziej zakazane, dlatego słodsze niż każde inne. Chwila, której trwanie odmierzały uderzenia oszalałych serc na uwierzenie w swoje sny, na podjęcie ryzyka, na zapomnienie całego wcześniej przeżytego czasu. Już biegnie –

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych