Tak trzeba. Próbka.
Cosik o mnie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nowy dzień. Cały świat płynie. Otwieram oczy. Jest, jak zwykle. Wstaję. Otwieram okno, jeśli jest ciepło. Tego drugiego nie otwieram, tylko odsuwam żaluzje. Wstawiam wodę i idę się wypróżnić. Myję zęby, albo nie, jeśli zamierzam wypić kawę. Herbatę mogę pić zaraz po myciu zębów, ale kawa mi wtedy nie smakuje. Myję twarz. Nakładam krem. Potem prysznic, chyba, że nie mam czasu. Zawsze jednak umyję głowę. Bez tego nie wyjdę. Chyba, że jestem spóźniona. Następnie kawa albo herbata. Bez śniadania, bo nie mogę tak zaraz po przebudzeniu jeść. Zaczynam być głodna około 11. Nieraz nie jem aż do 16. W czasie picia kawy lub herbaty, maluję się. Czasem nie mam czasu na gorący napój, więc rozpuszczam sobie Plusza. Na końcu suszę włosy. Ubieram się. Wychodzę. Pakuję się wieczorem poprzedniego dnia, bo tak to nigdy nie wezmę wszystkiego, czego potrzebuję. Jak zwykle zapominam o fretce (mojej małej psotnicy) Koli, dlatego rzucam torbę i wyciskam jej trochę Wiskasa na talerzyk. Już naprawdę wychodzę. Chociaż jeszcze sekundę się przeglądam, a i wyłączam telewizor. Tak pierwsze, co robię po przebudzeniu, to właśnie włączam telewizor – MTV, VIVA, cokolwiek z muzyką. Poranek wygląda tak. Wieczory też mam jednakowe. Czy wracam z imprezy czy ze szkoły, czy z roboty wygląda to tak samo. Karmię Kolę, idę siusiu, myję się. W zależności, w jakim jestem w stanie mam dwie drogi, ale zawsze włączam telewizor, tym razem na Discovery lub coś w podobie. Muzyka na noc mi nie służy, ale program o I wojnie św., albo jakieś katastrofie jest niezawodną bajka na dobranoc. Jak jestem w stanie to jeszcze pooglądam ten program z 30 minut, ale jak nie, to zasypiam natychmiast. Telewizor sam się wyłącza. To jeszcze zależy czy nie zapomnę go ustawić. Kiedyś to inaczej wyglądało. Kiedyś była jeszcze ta druga połowa, która dzieliła ze mną mieszkanie. Wtedy było o wiele przyjemniej. Teraz jej nie ma, a ja przyzwyczaiłam się do tego stanu. Odkrywam uroki mieszkania samemu i podoba mi się to, chyba, że akurat ma chandrę lub oglądałam na dobranoc program o seryjnym mordercy. Wtedy mam ochotę nocować u rodziców. Bycie singlem nie jest złe. Nie jest też dobre. Zresztą to pojecie względne. Zależy, co komu leży... z kim leży też zależy... zresztą ja akurat leże sama, a łóżko mam na dwie osoby...dwie DUZE osoby. Mam do dyspozycji dwie duże…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Jabba5
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…