Taniec
opowiadanie erotyczne
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
To był ciężki dzień. Od samego rana szkolenie, najpierw psychologiczne strategie marketingu, potem psychologia stosowana.. wszystko co może się przydać telemarketerom i pracownikom sprzedaży docelowej. Tak, wiem, niektórzy to nazywają bardziej dosadnie. Jestem telemarketerką i co z tego? Zarabiam uczciwie na życie. Zbieram zamówienia na sponsorowane reklamy umieszczane na kalendarzach. Praca jest właściwie mocno zwiazana z porą roku, wiadomo, że run na sprzedaż tego typu rzeczy jest pod koniec roku, zatem w lecie mamy trochę więcej czasu na szkolenia i spotkania integracyjne. To spotkanie było jednym z wielu, które choć wykańczało psychicznie, to dawało szansę na fizyczne odreagowanie wszystkich stresów tej pracy. Wszyscy wiedza jak się traktuje telemarków - z buta, byle tylko się pozbyć, a dla nas jakby nie spojrzeć to jednak stres. Ah, za dużo gadam, wiem. Wracając do meritum: tańce. Tak, jedno słowo. Tańce. Po kilku godzinach trucia głupot takich, że podeszwy w butach się marszczą, można było te podeszwy przywoicie rozprostować. Organizatorzy zapewniają muzykę i salę, a my entuzjazm i .. resztę.
Jestem nieco przy kości. Wieem, wszystkie kobiety tak mówią. No.. mam trochę więcej niż te słynne 90-60-90, ale za to to moje górne ponad-90 działa bardzo zaczepnie na facetów. Może i po zdjęciu wszystkiego nie jest zbyt podniosłe, ale facetom, aż się ręce trzęsą, żeby ich spróbować. Mam takiego znajomego w firmie. Ile razy przechodzę, zawsze zagaduje coś na temat moje figury: a to noga zgrabna, a to biodra krągłę. Kiedyś zaczepił mnie pytając, czy mam pończochy czy rajstopy. Wracałam akurat z poczęstunku imieninowego jednego z naszych pracowników. Dowiedział się. Miałam wysokie rozcięcie na biodrze, więc pokazałam. Zobaczył aż do pośladka. Na pewno nie miał wątpliwości, że to rajstopy. Ciekawe czy zauważył, że nie miałam majtek?
Mam paru adoratorów. Właśnie dwóch z nich jest razem za mną na tej zabawie. Od razu się zabrali do dzieła. Jeden przed drugim chciał mnie poprosić do tańca, ale cóż. Jwdwn z nich jest moim faworytem i ten drugi musiał spuścić z tonu. Chyba się obraził. Ha. Do następnego razu, jak zobaczy moje nogi w pończochach na szpilce. Przejdzie mu natychmiast. Zostałam zatem z tym jednym - od razu sobie zażyczyl przytulanego tańca. Nie. Nie zażądał. Po prostu przycisnął mnie do siebie, wbił mi się swoim prętem w biodro i zaczął dłońmi przesuwac po moim ciele. Ciemno było, więc nikt tego na pewno nie zauważył, ja za to i owszem. Zauważyłam jakie miejsca najbardziej mu się podobają. Przesuwał dłonie po moich pośladkach, wyczuwając linię majteczek, a potem zsunął je niżej i wsunął pod spódniczkę. Poczułam jego ciepły dotyk na udach, a potem jego członek zaczął twardnieć jeszcze bardziej i facet zaczął się z nim delikatnie przysuwać do mojej norki. Jego dłonie zaczęły ugniatać moje pośladki lekko je rozsuwając. Wskutek tych zabiegów materiał moich stringów zaczął się ocierać o moją brzoskwinkę, a ja poczułam wzbierającą falę ciepła.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil lemur12
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…