Wróć do katalogu

Tears in heaven

Bardzo sentymentalne...

Zarrif, opublikowano , 3 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Tears in heaven Czasami lubię patrzeć na deszcz. Usiąść z kubkiem gorącej herbaty przy parapecie, i przez matową powierzchnię szyby obserwować świat. Szare budynki, przemoczonych do ostatniej suchej nitki ludzi szybko kroczących w kałużach, mokre psy wyglądające jak prosto ze schroniska, dzieciaki wykrzykujące obelgi w stronę aut, które przejeżdżając, rozchlapują wokół zebraną na jezdni wodę.

Wszyscy oni zroszeni kroplami deszczu. Wiesz, moja prababka, gdy żyła, a ja byłem jeszcze mały, mawiała że to łzy smutku aniołów. Hmmm...Ciekawe... Piękne, smukłe, skrzydlate istoty, o przyjaznych twarzach, wzruszające się nad losem swych grzesznych braci, towarzyszące śmiertelnikom zamkniętym szczelnie w hermetycznym świecie swych poglądów, uczuć, postrzegania... Współczujące. Podobno czasami, jeśli mają ochotę, to zstępują na ziemię. Wtedy chodzą w strugach deszczu ulicami miast i ze smutkiem obserwują.

Wiesz, myślę że Oni widzą więcej niż my, widzą- i próbują pomóc. Z łatwością dostrzegają zadrapania na twarzy dziewczyny z kwiaciarni, którą pobił wczoraj pijany chłopak, i próbują je opatrzyć, widzą rozpadające się na kawałeczki życie chłopaka, który wczoraj pochował swych rodziców i starają się je jakoś poskładać w całość, aby każda część pasowała do siebie tak jak dawniej. Widzą staruszka bez parasolki, stojącego na środku chodnika, który z…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych