Wróć do katalogu

TEN ŚWIAT, ŻYJE DESZCZEM

przeczytaj.....

chyncha, opublikowano , 4 min czytania, 3,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

TEN ŚWIAT, ŻYJE DESZCZEM

Ciemno za oknem, a niebo jest ciężkie od deszczowych chmur- szarych i złowieszczych. Nie pada jednak... widać krople nie są jeszcze gotowe na to, by zaszczycić Ziemian swą obecnością. Zebrały się tam, wysoko, ponad naszymi głowami i wolno odliczają minuty, sekundy do finezyjnego upadku na wyschniętą glebę. Czekają tylko na odpowiedni moment... muszą zostać sprowokowane. Chcą, by ktoś wywiesił pranie z nadzieją na jego szybkie wyschnięcie. Chcą, by ojciec umył samochód przed wyjazdem na ważne spotkanie. Pragną naznaczyć swą obecnością owoc ludzkiej pracy... pokazać, że pochodzą od żywiołu i nikt nie jest w stanie ich powstrzymać. Patrzę przez okno i niecierpliwie wyczekuję pierwszej z nich. Czekam, aż z właściwą sobie gracją i powolnością spłynie po szybie ta mała cząstka nieba... aż światło załamie się w jej obliczu tworząc tęczę... ten "pryzmat rzeczywistości". Uwielbiam, gdy na dworze pada, a lekkie stukanie o parapet tworzy niepowtarzalną melodię, którą umie zagrać jedynie deszcz. Siedzę więc z nosem przyklejonym do szyby i wypatruję. Dziś jednak krople postanowiły być uparte bardziej niż zwykle. Chmury krążą i kotłują się nad miastem, a po ulewie ani śladu. Nie jestem zachłanny, wystarczy mi nawet lekka mżawka. Nie będę jednak czekać na nią w nieskończoność... Siadam na ławce przed domem, a obok mnie leży mój wielki parasol. Patrzę w niebo. Ciekawe, że ludzie czują się przygnębieni w taki dzień, jak ten. Owszem, chmury są dość smutne, bo szare i na dodatek zaraz zaczną płakać, ale przecież za nimi kryje się Słońce... ono też potrzebuje odpoczynku. Lubię takie chwile, jak ta... szaro wokół do granic możliwości. Wszystko- drzewa,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych