Wróć do katalogu

Tęsknota

Takie sobie filozofowanie o sensie życia.

Kemilkopublikowano 3 września 20195 min czytaniajeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Każdego dnia tęsknota potęguje obcość w świecie, na którym wciąż jestem. Wiedza i świadomość boskości ciąży i odrywa od materialnej strony, a uczucia każdego dnia niezauważalnie topnieją, pod naporem życiodajnych promieni słońca.

Jestem bezustannie w tym samym miejscu i tylko upływ czasu zbliża do początku, skracając oczekiwanie. Jestem i nie ma mnie w tym przedziwnym świecie, wypełnionym po brzegi przemocą i egoizmem. Ogrom różnorakich uczuć pulsuje niczym wielki gorący bąbel magmy, wypuszczając nabrzmiałe emocje.

Zagubieni i zapomniani ludzie, stworzyli groteskowy świat, w którym każdy krok naznaczony jest walką o przetrwanie. Ból i samotność stają się normą, do której trudno się przyznać. Oddalając się od wciąż zmieniającego się otoczenia, stajemy się dziwadłem, bez szans na zrozumienie. Tłum biegnie coraz to szybciej do mety, która nie jest tam, gdzie się wszystkim wydaje. Oni biegną za nie swoimi marzeniami, nieopatrznie podrzuconymi im przez najbliższych.

Błogosławione choroby zwalniają myśli i starają się wyrwać jestestwo z głęboko zakorzenionego korytarza ułudy. Błogosławione doświadczenie zwiększa dystans do nas samych. Błogosławiona przyroda pokazuje małość ludzkich bytów i ich tworów. Błogosławione porażki wzmacniają duszę, ukazując obraz, którego nie spodziewaliśmy się zobaczyć. Błogosławiona śmierć nieśmiało przypominająca o ulotności życia. Przeklęty niech będzie czas, wtłaczający człowieka w niepotrzebną gonitwę.

Szukajcie, a znajdziecie. Ileż prawdy w tak krótkim zdaniu. Tylko by coś znaleźć, należy wiedzieć, czego się szuka. Niczego nie znajdziemy, galopując bez końca tylko po to, by dogonić tych przed nami. Nic nie znajdziemy unurzani w zmartwieniach i niepokojach świata.

Wystarczy tylko sięgnąć i odnaleźć prawdę. Tylko jak, gdy jej bliskość wyczuwamy w chwili śmierci, a wtedy jest zbyt późno. Mamy ją przed sobą, nie dostrzegając i nie będąc świadomym jej mocy. Wyciszenie i niezmącona cisza przybliża do istoty prawdy i czeka na rękę, wyciągniętą w jej kierunku.

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych