Wróć do katalogu

Testosteron

Opowiadanie (a może i w przyszłości cała seria takich opowiadań) stworzone z troską o losy współczesnego świata. W szczególności o stopniowe zanikanie pierwiastka męskiego w cywilizacji.

Pyskaty, opublikowano , 6 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Kelnerka w średnim wieku zdjęła nasze piwa z okrągłej tacy na stół. - Dania będą za chwile. - powiedziała to i szybko się oddaliła w głąb sali jakby nie chciała przerywać ciszy panującej między nami. Odprowadziliśmy ją wzrokiem zanim nie zniknęła między stolikami. W zamyśleniu oglądałem wystrój Bull Pubu przy małym rynku w Krakowie. Ciemne, stonowane kolory, angielski styl. Całkiem przytulnie. Upiłem łyk Guinnessa który stał na przyzwoitym poziomie. Nadal nie mam pojęcia czemu nie smakuje tak samo jak w na przykład Londynie ale i tak mi smakował. Czyli podstawowa funkcja pubu została zaliczona. Zerknąłem na zegarek. Za godzinę zaczyna się mecz więc będzie trzeba przedterminowo opuścić pub, uroki bycia mniejszością w futbolowym szaleństwie. - Co jest takiego w dwudziestce wypudrowanych i na żelowanych gości, że inni w trakcie meczów nie odrywają wzroku od swoich plazm? - powiedziałem w zamyśleniu. - W dwudziestce dwójce - poprawił mnie Marcin. - Mamy przecież to we krwi. Popatrzyłem na niego zdziwiony lekko unosząc brew. Napił się piwa, chwilę pomilczał i powiedział: - W średniowieczu jednym z głównych form rozrywki dla szarej masy nic nieznaczących ludzi były wojny na arenie. Gladiatorzy walczący na śmierć i życie. Pot, krew i łzy. Z każdym kolejnym uderzeniem, każdym rozpryskiem krwi nastawała coraz głośniejsza salwa wiwatów, oklasków i okrzyków. Człowiek się nie zmienia. Przez chwilę patrzyliśmy na nowych gości. Kilku fanów piłki nożnej z wymalowanymi biało-czerwonymi flagami na policzkach zajmowała miejsca niedaleko wielkiego telewizora. - Teraz jest to samo tylko, że dostosowane do obecnych czasów i potrzeb. - ciągnął dalej - Kasa idąca w miliardy na stadiony, wznoszone niczym nowoczesne kolosea. Gladiatorzy w krótkich spodenkach i koszulka z najnowocześniejszych oddychających materiałów. Taki mały remake. Dodali tylko kilka zasad i sędziów żeby ludzie myśleli, że to rozrywka na wyższym poziomie niż naprawdę jest. - Na wysokim poziomie? Cholera, przecież ci ludzie patrzą się na bandę osób kładących na ziemie zanim ktoś ich dotknie. - Wiesz, w piłce jest tak, że jak ktoś cie nawet lekko uderzy to specjalnie upadasz. Wiesz czemu? - Bo nie mają na tyle jaj, żeby grać fair? - By sędzia odgwizdał a nie robił przywileju korzyści. Bo jak nie masz na przykład komu podać to nie ma co lecieć samemu i za wszelka cenę biec jak debil i się potykać bo cie walnął ale nie na tyle żebyś upadł. - po chwili namysłu dodał. - A jak jest dobra pozycja do wolnego to tym bardziej. Kelnerka przyszła z naszymi daniami. - Dwa razy grillowany kurczak z frytkami i sałatą. Smacznego. Odprowadziliśmy ją wzrokiem zanim nie

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych