Wróć do katalogu

Toros - Rozdział 1

Zwykły świat, a w nim trochę magii. Najpierw przeczytaj prolog.

kathi, opublikowano , 7 min czytania, 4,4 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

21 marzec 2007

-Kera chodź tu!- Dave krzyczał na cały głos próbując przekrzyczeć muzykę. -O co chodzi? -Kiedy masz walkę? -Jutro. Zresztą po co ci to wiedzieć braciszku. -Tak tylko pytam. Gadałem z bliźniaczkami, za tydzień mają wolną chatę. Urządzamy imprezę.- Dave promieniał z radości, lubił bywać u bliźniaczek. -Taa… nie ma tygodnia żebyście gdzieś nie robili imprezy- burknęła Kera. -Co się stało? Masz zły humor -Denerwuję się przed jutrzejszą walką. -Przecież to nie pierwszy raz.- Dava zdziwiły słowa siostry- myślałem, że to lubisz. -Tak lubię, tylko mówią, że to ktoś naprawdę dobry.- Kera była lekko podenerwowana. -Oni zawsze puszczają plotkę, ze to ktoś dobry, wszystkich najlepszych już dawno załatwiłaś. Nie wierz w te plotki, wystawia jakiegoś dzieciaka, poza tym nawet jeśli będzie to ktoś naprawdę dobry i tak go pokonasz, jesteś najlepsza. - Może masz rację. Wyjdźmy, mój chłopak robi taki hałas ze nic innego nie słychać-rodzeństwo ledwie się słyszało przekrzykując muzykę.- Kto by pomyślał że wpadnie na pomysł założenia zespołu i to rockowego na dodatek. - dobra chodź stąd. Rodzeństwo wyszło przed budynek. Był wysoki 3-piętrowy. Przed drzwiami stało kilka motorów, dalej na parkingu samochody. Kera siadła na jednym z motorów. W czarnym topie i obcisłych spodniach wyglądała świetnie. Czarne proste włosy opadały na ramiona. Dave siadł na motorze obok. Był wyższy od siostry. Miał na sobie bluzę z kapturem i jeansy. Rodzeństwo zaczęło rozmawiać o walce, która miała rozegrać się następnego dnia. Jednak nie była to zwykła walka. Był to magiczny pojedynek. Kera i Dave, byli dziećmi Werona potężnego maga. Dziewczyna zdawała sobie sprawę ze swojej siły. Mało kto jej dorównywał. Jej młodszy brat nie był gorszy. Razem uchodzili za niepokonanych. Nikt z nimi nie zadzierał gdy byli razem. Poza tym mieli tajna broń- moc, która nikt inny nie dysponował w całym ich wszechświecie. W ich żyłach płynęła Hereńska krew, ich matka pochodziła z innego wszechświata. Nikt poza rodzeństwem nie wiedział jak dostać się do Herenu. Ojciec powierzył im te wiedzę tuż przed śmiercią. Było już koło drugiej gdy chłopak Kery, Nick skończył z kumplami szaleć na scenie. Impreza. Powoli się kończyła. Samochody i motory powoli zaczęły znikać sprzed budynku. Kera i Dave tez postanowili wrócić do siebie. Wsiedli do samochodu „bajerancko podrasowanego cacka” jak mawiał Dave. Po 20 minutach byli pod domem. -Cicho- Kera upomniała na schodach brata- bo obudzisz wujka, albo kogoś innego. -Spoko siostra, nie pierwszy raz tak się przekradamy. Weszli po schodach na drugie piętro gdzie były ich pokoje. Cicho żeby nie obudzić wujka. Którego pokój był blisko ich pokoi. Wsunęli się do łóżek i szybko usnęli. Rano Kerę obudził budzik. Była ósma rano. Szybko się umyła i ubrała. Wyszła z pokoju na korytarz i od razu skierowała się do siłowni. Siłownia była piętro niżej. Po dwóch godzinach treningu poszła do kuchni. Bez namysłu wyciągnęła z lodówki mleko i zrobiła sobie kanapki. Rozstaw- bo tak nazywali walki magów- był o piętnastej. Więc miała jeszcze dużo czasu. Do kuchni…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych