Tryptyk
Zwyczajna sobota, a jednak niezwyczajna…
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Zwyczajna sobota, a jednak niezwyczajna…
Budzę się późnym rankiem, innym niż w tygodniu pracy i nieśpiesznie piję kawę. Wyjadam łyżeczką górę mlecznej pianki, surfując jednocześnie w Internecie.
Pierwsza wiadomość, tworząca nastrój dnia, to informacja o katastrofie samolotu na Kubie. Boeing 737, który wystartował z lotniska w Hawanie rozbił się tuż po starcie. Czytając, dowiaduję się, że zginęło ponad sto osób, prawie wszyscy. Przeżyły tylko trzy kobiety, które w stanie krytycznym przewieziono do szpitala… Pianka smakuje już inaczej, kawa wcale. Pozostaje w kubku niewypita.
Dokąd lecieli pasażerowie? Jak wyglądały ostatnie chwile ich życia? Jak zaczęli reagować, widząc, że coś niepokojącego dzieje się z samolotem? Czy były wśród nich dzieci? Jak wyglądał ich płacz? Co robiły matki, chcąc ochronić je przed najgorszym? A może nie było czasu na nic, nawet na jedną zdrowaśkę? W głowie pojawia się tyle pytań, na które nigdy nie poznam odpowiedzi…
***
Tego samego dnia w innym mieście, na innym kontynencie mała dziewięcioletnia dziewczynka imieniem Irenka idzie do pierwszej Komunii Świętej. To najważniejsze wydarzenie w jej dotychczasowym życiu, bo chrztu przecież nie pamięta. Nie może pamiętać, miała wtedy niespełna roczek.
To jej dzień. Jest gotowa od rana, podekscytowana, pięknie uczesana i ubrana. Wygląda jak mała księżniczka z bajki. Długie włosy upięte ma w koronę z warkocza, na głowie wianuszek z białych kwiatów. Długa i prosta sukienka, z kokardką z tyłu. Mała torebeczka i rękawiczki. Białe buciki na małym obcasiku. Cała wygląda jak prezent dla rodziców, dla świata. Idzie radosna do kościoła. Tam, choć skupiona, nadal się uśmiecha. Rączki ma złożone do modlitwy. Śpiewa wraz z innymi dziećmi, spokojnie zmierza do ołtarza by przyjąć opłatek. Jej pierwszy. Wraca potem radosna, lekka, jakby unosząc się na ziemią. Siada w ławce, a na nią patrzą rodzice i dziadkowie.
Jej życie dopiero się zaczyna. Będzie jeszcze kilka równie ważnych wydarzeń w jej życiu, potem w życiu jej bliskich. I tak z pąka rozwinie się kwiat i pofrunie daleko, w szeroki świat…
***
Dziś również ma miejsce królewski ślub Harry’ego i Meghan, wielkie wydarzenie dla monarchii w Anglii. Mezalians – mówią niektórzy. Wielka miłość – mówią inni. Czarnoskóra, rozwódka z USA, bez herbu i dobrego pochodzenia. Piękna Meghan poślubia młodszego syna księżnej Diany w kaplicy pałacu w Windsorze. Oczy…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Sylwiana
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…