Wróć do katalogu

Trzy dni z życia toalety

Oto jak trudno jest kobietom, których mężowie wyjeżdrzają za granicę nie naprawiając niczego...

Bellunnia, opublikowano , 4 min czytania, 3,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Miejsce akcji- 4piętro bloku na jednym ze Szczecińskich osiedli

W późnych godzinach nocnych około 23:30 Kobieta zajrzała do toalety, bo zaciekawił ją dziwny wydobywający się z zamkniętego pomieszczenia odgłos, weszła i zaraz jej różowy szlafroczek zrobił się mokry. Po suficie ściekała woda rozpryskując się jak fontanna...otóż wężyk doprowadzający wodę do spłuczki postanowił zakończyć swoja działalność w dość spektakularny sposób. Wzięła więc sprawy w swoje ręce i opanowała lecącą Niagarę. Zamknęła wodę i stwierdziła: -Mały pikuś...mam jakieś wężyki ( o naiwności...). Najpierw postanowiła odkręcić zniszczony wężyk i tu zaczęły się schodki, bo kombinerki diabli wzięli. -Może mój małżonek zostawił je u teściowej??? –pomyślała na głos i zaraz obudziła córkę. Po dłuższej chwili poszukiwań. -Mamo w domu ich nie ma przeszukałam wszystkie półki z narzędziami-odparła córeczka zaspanym głosem Posługując się dwoma Francuzami o zróżnicowanej rozwartości z pasja próbowały zdjąć parszywe bydle, niestety bezskutecznie... O godzinie1:30 pani domu była gotowa wyrwać rezerwuar ze ściany i wrzucić go do parterowych ogródków... -Uffff... udało się –powiedziała zmęczona kobieta (córka dawno poszła spać) - Coca-cola to cudowny środek. Po wielu nie udanych próbach udało jej się odkręcić wężyk... Spłuczka wewnątrz prezentowała obraz nędzy i rozpaczy, jedna wielka przerdzewiała tragedia... Jednak urocza pani domu zawzięła się i postanowiła zmontować cholerstwo. Zaczęła przykręcać nowy wężyk. Niestety złudne nadzieje prysnęły jak bańka mydlana... Miał „cham” po prostu za krótki gwint. Sfrustrowana, umyła się we wrzątku, bo kranik przepuszczał i trzeba było odłączyć zimna wodę, poszła spać. W…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych