Wróć do katalogu

Two ladies

To były cztery wspaniałe miesiące mojego życia. Co prawda następne szesnaście spędziłem na oddziale zamkniętym dla psychicznych, a następne dwa lata na codziennych wizytach u psychologa, te cztery miesiące były jednak wspaniałe.

jaroslawg, opublikowano , 5 min czytania, 3,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

To były cztery wspaniałe miesiące mojego życia. Co prawda następne szesnaście spędziłem na oddziale zamkniętym dla psychicznych, a następne dwa lata na codziennych wizytach u psychologa, te cztery miesiące były jednak wspaniałe. Teraz już wszystko w mojej psychice dochodzi powoli do normalności, no może nie licząc tego wiatraczka na mojej czapeczce z daszkiem i fascynacji twórczością Michała Wiśniewskiego (w związku z tym drugim nadal się leczę), mogę więc teraz opowiedzieć moją przygodę.

Martę i Paulinę poznałem w księgarni. To były niesamowite dziewczyny, obie w wieku około trzydziestu dwóch lat. Marta była chyba rok starsza ale nigdy o tym nie rozmawialiśmy. Przypadek chciał, że obie poznałem tego samego dnia, w tej samym sklepie. Marta tylko przeglądała książki w dziale psychologii a Paulina czytała jakieś dziwne poradniki dotyczące aerobiku. Przypadkiem gdy schylałem się po książkę Freuda o zachęcającym tytule zawierającym wyraz „analna”, spadła mi na głowę inna książka. To Marcie wymsknęła się książka tego samego autora, trochę grubsza a na dodatek w twardej okładce więc cios był potężny. Dział aerobiku był niedaleko, podbiegła więc również Paulina. I tak się wszyscy poznaliśmy. Marta, Paulina i ja. Zakochałem się od razu. Od tej chwili chciałem być tylko z nimi.

Jak już wcześniej wspomniałem Marta i Paulina były niesamowitymi kobietami. Nie przeszkadzała im moja miłość do ich obu i wszyscy razem zamieszkaliśmy. Psycholog, instruktorka aerobiku i ja, dobrze sytuowany architekt. O tym wcześniej nie wspominałem ale mój zawód i moja pozycja na rynku, pozwalała nam zamieszkać w dość ładnym i dużym mieszkanku, chociaż i tak większość czasu spędzaliśmy w jednym pokoju. Niczego nam nie brakowało, żyliśmy jak w bajce. One dwie, ja jeden. One to lubią, ja to kocham. Marta miała seksowne okulary i ponętny wizerunek intelektualistki, Paulina piękne ciało i niebieskie dresy. Ja spałem po środku, Marta po lewej, Paulina po prawej. Paulina piekła ciasto, Marta ścieliła łóżko, ja zmywałem naczynia. Kochaliśmy się zawsze wszyscy razem. Nie był to jednak sex, jak z filmu pornograficznego. Absolutnie. Nie były biseksualne, chciały kochać się tylko ze mną. Chociaż dla mnie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych