Wróć do katalogu

Tylko miłość

historia o miłości wiecznej- na co zdobywa się człowiek aby zachować swoja miłość

hanu7, opublikowano , 4 min czytania, 4,2 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Szybkim ruchem otwarła oczy i usiadła. Znów męczył ją ten sam sen. Miała go dość. Dławiła się nim. Jej uwagę przykuło okno. Wiatr nie dawał za wygraną. Wstała założyła swoje lśniące pantofle i wyszła na balkon. Zimne powietrze przeszyło jej ciało. Włosy falowały na wietrze jak oszalałe. Popatrzyła w niebo. Wiedziała, że musi tam iść. Wiedziała, że wiatr nigdy nie wieje na marne. Oddychała powoli. Z jej bladych gładkich policzków zaczęły cieknąć łzy. Chciała to zakończyć. Pod wpływem impulsu wróciła do pokoju. Pospiesznie włożyła na siebie spodnie i płaszcz. Gdy przekręcała kluczyki w stacyjce przypomniała sobie jak kiedyś uczył ją prowadzić. To były najpiękniejsze chwile w jej życiu. Znów płakała. Nigdy nie przypuszczała, że coś takiego może się jej przytrafić. Bo dlaczego to właśnie ona miałaby cierpieć, kiedy wszyscy ludzie dookoła są szczęśliwi. W przednim lusterku widziała tylko drzewa tańczące na tle czarnego nieba. Była tu sama wiedziała o tym i to przyprawiało ją o dreszcze. Gdy dotarła na miejsce powoli wysiadła z samochodu. Na kolejnym odcinku trasy nie będzie jej potrzebny. Wyciągnęła latarkę z bagażnika i ruszyła ścieżką w dół lasu. Mijała drzewa, które widziała już tyle razy w głowie. Przeraziło ją, że sen się wypełni, a nie tego chciała. Coraz szybszym krokiem schodziła dalej. Czuła jak krok po kroku oddala się od ratunku. Jej buty były całe przemoknięte. Teraz trudniej stawiało się kroki. Wiedziała, że jest już bardzo blisko. W jej głowie pojawił się przebłysk paniki. Może wróci z powrotem do auta i wyjedzie. Daleko tam gdzie nikt jej nie odnajdzie nawet wspomnienia. Stanęła. Z daleka widziała już swój cel. -Przed przeszłością nie uciekniesz- powiedziała na głos, a jej słowa znikły gdzieś popychane przez wiatr. Dobiegła do jaskini i…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych