Wróć do katalogu

U lekarza

nieprzeciętna choroba, na którą nie ma lekarstwa.

ewela01, opublikowano , 3 min czytania, 4,9 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Rozalka wystroiła się w swój najlepszy płaszcz, na zmęczoną szyję rzuciła trochę pudru i udała się do pobliskiej przychodni, ponieważ szmery w sercu nie dawały jej spokoju. -Niech pani spocznie.- powiedział siwy doktor. Rozalka zdjęła kobaltowy płaszczyk i siadła na plastikowym krzesełku naprzeciw medyka. Pan doktor, Paweł Nieomylny zanotował coś w swoim obszernym kajeciku, odłożył ociekający jego śliną długopis i rzekł: -Co się dzieje? -Od jakiegoś czasu czuję się przemęczona, panie doktorze.- odparła Rozalka pocierając dłońmi o blat biurka. Spojrzał na nią znad okularów- połówek. -Przemęczona...- zanotował w kajeciku- Coś jeszcze, droga pani...? -Sama nie wiem.- odparła Rozalka wodząc wzrokiem po suficie. Lekarz oparł głowę na łokciach, spojrzał w niebieskie oczy Rozalki i spytał: -Czy miewa pani problemy z koncentracją? -Tak. Nie umiem się skupić na najprostszych rzeczach. I często zdarza mi się coś pomieszać. Na przykład wczoraj. Zamiast do piekarnika włożyłam placek do lodówki... -Dobrze. Widzę, że wygląda pani strasznie blado. Oczy podkrążone, cera szarawa. Pani Różo, a jak u pani ze spaniem? Rozalka zacisnęła powieki. -Nie sypiam, panie doktorze.- odpowiedziała- A kiedy mi się uda, miewam sny. -Sny...- zapisał- A serce panią nie rwie? -Oj, rwie, rwie jak szalone!- wykrzyknęła Rozalka. Medyk popatrzył na nią podejrzliwie. Widział piękną, dorodną dziewczynę, trochę…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych