Umiejętność kochania...
Czy naprawdę potrafisz kochać??
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Życie układa nam różne scenariusze. Te słowa usłyszałem kiedyś od bardzo mądrej kobiety. Wtedy kiedy to słyszałem, byłem zbyt młody by to zrozumieć, lecz teraz zaczynam pojmować sens tych prostych słów. Każdy z nas ma inne życie, niektóre są do siebie podobne, jednak różnią się obsadą oraz wątkiem wplecionym w fabułę która sprawia że każdy dzień jest inny od poprzedniego. U jednych jest to kryminał, horror, komedia. Jednak w każdym z tych scenariuszy pisanych przez nasze życie, znajomych a także nasze zachowania występuje scena związana z miłością do drugiego człowieka. Czasami kończy się ona szczęśliwie, jednak każdy z nas przeszedł zawód miłosny. W niektórych przypadkach scenariusz przeradza się w rzeczywisty film romantyczny. W takim scenariuszu są dobre chwile, smutne a czasem całkowicie rozczarowujące. Jednak ilu z was miało taką sytuacje że kochał szczerą, prawdziwą miłością?? Przypuszczam, że mimo wszystko odsetek jest dość duży. Masa osób kryję się przed innymi, tworzy swoje drugie ja w celu nie pokazania że naprawdę cierpi. I wtedy ta osoba musi stoczyć największą walkę. Nie z wrogiem, ale z samym sobą. Jeżeli ktoś kogoś kocha, rozstaję się z tą osobą ile razy słyszy od znajomych którzy mają być jego przyjaciółmi : będzie dobrze, olej to, ciesz się życiem. Co wtedy odpowiadacie?? „ masz rację”, „ chrzanić to”, „ mam to gdzieś”. Jednak czy naprawdę tak myślicie?? Ile osób wypowiadając te słowa w towarzystwie gdzieś w głęboko w środku mówi całkowicie odwrotne słowa: „ tęsknie”, „ tak mi jej/jego brak”, „ kocham Cię”. Wtedy rozpoczyna się prawdziwa walka. Walka o przetrwanie. Brzmi to dziwnie. Bo przecież dlaczego tylko z tą jedną osobą mogę być w pełni szczęśliwy?? Właśnie dlaczego?? To pytanie pojawia się bardzo często. Kiedy odchodzisz i widzisz twarz swojej drugiej połówki ostatni raz cały czas powtarzasz : DLACZEGO?? I co wtedy robi każdy, zrównoważony człowiek? Zrzuca winne na drugą osobę, bo to on/ona zawiniła, nie ja. I tak mówimy wszystkim, rodzinie, znajomym, przypadkowym napotkanym osobą. Jednak dlaczego nie spojrzymy na wszystko z innej perspektywy?? Boimy się. Boimy się poznać prawdę nie o drugiej…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil garrty
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…