Wróć do katalogu

Unarodowić kobiety!

Niedobór patriotyzmu to choroba społeczna, która częściej atakuje kobiety niż mężczyzn.

Natalia Julia Nowak, opublikowano , 14 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Niedobór patriotyzmu - choroba społeczna

Niedobór patriotyzmu jest chorobą społeczną, która od wielu lat (mniej więcej od powstania III Rzeczypospolitej) nie daje żyć naszemu Narodowi. Schorzenie, o którym mowa, zdecydowanie częściej atakuje kobiety niż mężczyzn. Jeśli ktoś w to nie wierzy, to niech zwróci uwagę na płeć osób manifestujących swoje przywiązanie do Polski i polskości. W serwisach internetowych o profilu patriotycznym i/lub nacjonalistycznym rzadko widuje się teksty pisane przez kobiety. Zatrważająco mało pań jest również wśród komentatorów tamtejszych publikacji.

Chlubne wyjątki

Patriotyczne książki, których autorami są niewiasty, należą do rzadkości. Chlubnym wyjątkiem są tutaj tomiki wierszy Lusi Ogińskiej. Kobiety raczej nie udzielają się w narodowych i niepodległościowych zespołach muzycznych. Na scenie RAC mamy bodajże jedną formację z żeńskim wokalem - Battlefield. Użytkownicy Forumowiska podkreślają jednak, że kawałki wykonywane przez damę stanowią tylko część twórczości tej grupy. W utworach zespołu Leszek Bubel Band kobiecy śpiew pojawia się tylko na niektórych płytach (i to nie we wszystkich kompozycjach). Jeszcze rzadziej słychać damski wokal w piosenkach Horytnicy.

Kobiet jak na lekarstwo

Z patriotycznymi i nacjonalistycznymi manifestacjami także jest krucho. Obejrzenie kilku fotografii lub nagrań video pozwoli nam się przekonać, że niewiasty właściwie nie uczestniczą w takich wydarzeniach. Również na tematycznych forach internetowych osoby płci żeńskiej stanowią zdecydowaną mniejszość. Ugrupowania polityczne, odwołujące się do patriotyzmu i/lub nacjonalizmu, także nie mogą się pochwalić dużą liczbą członkiń i zwolenniczek. Znane działaczki Narodowego Odrodzenia Polski da się wyliczyć na palcach jednej ręki. Dokładnie to samo można powiedzieć o kobietach związanych z Polską Partią Narodową i mediami Leszka Bubla.

W granicach błędu statystycznego

Komitet poparcia Marszu Niepodległości? Identyczna sytuacja, czyli dosłownie kilka pań. Najgorzej jest w przypadku Falangi, gdyż udział niewiast w akcjach tego stowarzyszenia ma charakter zerojedynkowy. To znaczy: albo jest jedna kobieta, albo zero. Obozowi Narodowo-Radykalnemu, Obozowi Wielkiej Polski i Młodzieży Wszechpolskiej również nie udało się zdobyć wielkiej popularności wśród dam. Nawet umiarkowana Liga Polskich Rodzin nie jest jakoś szczególnie lubiana przez niewiasty (podobnie jak populistyczna Samoobrona i panslawistyczna Zadruga). Czy to narodowa prawica, czy to narodowa lewica - odsetek pań zawsze mieści się w granicach błędu statystycznego.

“Umarły same, a może wcale ich nie było?”

Ktoś o słabych nerwach mógłby się rozzłościć i zadać kobietom pytanie: “Czy Wasza wiara, czy Wasza duma umarły same, a może wcale ich nie było?” (cytat z utworu Horytnicy). Cóż, obojętność niewiast na sprawę narodową rzeczywiście jest rażąca i niepokojąca. Te nieliczne damy, które wykazują zainteresowanie Polską, ratują wprawdzie honor swojej płci, ale to nie zamyka sprawy. Dlaczego panie, które piszą patriotyczne/nacjonalistyczne teksty, udzielają się na forach tematycznych, przychodzą na stosowne manifestacje lub działają w odpowiednich ugrupowaniach, tak bardzo rzucają się w oczy?

Narodowcy, do roboty!

Właśnie dlatego, że jest ich mało. No, po prostu wyróżniają się z tłumu. Nie chodzi jednak o to, żeby sarkać na kobiety i wieścić rychły koniec Narodu Polskiego. Skoro niedobór patriotyzmu jest chorobą powszechną wśród dam, to trzeba się zastanowić nad profilaktyką i leczeniem tej przypadłości. My, narodowcy, musimy wziąć się w garść i rozpocząć walkę z omawianą epidemią. Pomysłów na unarodowienie i upatriotycznienie kobiet jest całkiem sporo. Wymieńmy tylko niektóre z nich.

Bank pomysłów (cz. 1)

Można otwierać patriotyczne i/lub nacjonalistyczne organizacje kobiece. Można redagować stosowne czasopisma i portale internetowe. Można dołączać do już istniejących pism dodatki dla pań. Można wzbogacać strony internetowe o podstrony przeznaczone dla niewiast. Można tworzyć narodowo-niepodległościową literaturę kobiecą. Można zakładać nowe zespoły typu Battlefield. Można częściej nagrywać kawałki z gościnnym udziałem wokalistek. Można śpiewać o ważnych sprawach w konwencji gothic rockowej i symphonic metalowej. Można drukować plakaty i ulotki z żeńskimi wizerunkami. Można czcić bohaterki znane z historii, np. Emilię Plater i Danutę Siedzikównę “Inkę”.

Bank pomysłów (cz. 2)

Można organizować kobiece Marsze Niepodległości. Można projektować sukienki, spódnice, bluzki i dodatki z ojczystymi motywami. Można wypuścić na rynek wodę kwiatową z patriotycznymi symbolami na opakowaniu. Można umieszczać takież symbole na dekoracyjnych poduszkach i ozdobnych pudełkach. Można rysować dziewczęcą mangę o tematyce narodowej. Można kupować solenizantkom patriotyki (biżuterię patriotyczną). Można zachęcać nastolatki do działalności w harcerstwie, a dorosłe kobiety do służby wojskowej. Można kręcić kobiece filmy o propolskim wydźwięku. Można promować, jako inspirujące persony, dwie zagraniczne artystki: Sagę i Maszę “Scream” Archipową.

Patriotyczne wychowanie dziewcząt

Powyższe porady dotyczą samego leczenia z niedoboru patriotyzmu. W porządku, ale co z profilaktyką? Na pewno trzeba zacząć od odpowiedniego wychowania dziewcząt. Oczywiście, szkolne programy nauczania obejmują poezję wieszczów i dzieje Państwa Polskiego, jednak są one niewystarczające. Należy, już od najmłodszych lat, uczyć dziewczynki właściwej postawy wobec rzeczywistości. Przekazywać im cenną wiedzę i zaszczepiać pożądane cnoty. Dziewczyna nie zostanie patriotką, jeśli wcześniej - czyli w dzieciństwie - nie uzbroi się w określony zestaw zalet. To zaś wymaga pewnego wysiłku ze strony nauczycieli i wychowawców. Czym skorupka za młodu nasiąknie… I tak dalej…

Kreskówka o wartościach

Średnią dziewczynkę, między piątym a dziesiątym rokiem życia, można zachęcać do oglądania japońskich (sic!) kreskówek o wojowniczkach i czarodziejkach. W latach dziewięćdziesiątych ogromną popularnością cieszyło się anime “Sailor Moon. Czarodziejka z Księżyca”. Była to opowieść o kilku nastolatkach, które zamieniały się w superbohaterki i broniły naszej planety przed nikczemnymi wrogami. Bajka posiadała nie tylko wartką akcję i ciekawy scenariusz, ale także wspaniałe przesłanie. Uczyła takich cnót, jak odwaga, sprawiedliwość, wytrwałość, lojalność, honorowość, szlachetność czy ofiarność. Poza tym, pochwalała miłość, przyjaźń, życzliwość i tolerancję.

Per analogiam

“Sailor Moon” ukazywała postacie gotowe zginąć w obronie Ziemi lub oddać swoje życie za współtowarzyszy. Wpajała widzom właśnie te wartości, które nierozerwalnie wiążą się z patriotyzmem i nacjonalizmem.…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych