Wróć do katalogu

uścisk dłoni

opowieść o przyjaźni cichej nastolatki z malutką dziewczynką o wielkim sercu i niesamowitym darze...

albatros, opublikowano , 6 min czytania, 4,6 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Adelajda nigdy nie była zwykłym dzieckiem. Samo to imię kryje w sobie nutkę magii, nieprawdaż? Na pozór zwykła dziewczynka, ale ten kto znał ja lepiej, mógł zauważyć rzeczy którymi nie cechowało się zwykłe pięcioletnie dziecko. Garnęła się ona do wszystkich ludzi. Czy też ich znała czy też widziała po raz pierwszy w życiu na swe małe błękitne oczka. Dziewczynka ta była niezwykle śmiała, wyglądało to czasem wręcz zabawnie. Malutkie dziecko podchodzące do wybranej przez siebie osoby, chwytające ją za rękę, ściskając ją mocno. Na pytające spojrzenia odpowiadała tylko ,,wszystko będzie dobrze”- po czym uciekała do najbliższej uliczki zostawiając zdezorientowaną ze zdziwienia osobę zdaną na własna wyobraźnię dotyczącą domysłów na temat tego niezwykłego dziecka. Gdyby ktoś przyjrzał się tej scenie z boku mógłby odnieść niemiłe wrażenie że z Adelajdą nie jest wszystko w porządku lub że jest tylko rozpuszczonym dzieciakiem. Ani pierwsze przypuszczenie ani drugie nie były prawdą. Oba były tylko złudnym wrażeniem...

Poranne promyki słońca, wesoło tańczyły na jasnym niebie, zaglądając w okna poszczególnych domów. Jeden z nich promieni zaczął łaskotać pewną dziewczynę po gładkim policzku, na który opadały kręte, kasztanowe loki. Odwróciła się na drugą stronę. Posłaniec słońca nie dał za wygraną i teraz ogrzewał swym ciepłem tył piżamy z napisem ,,Turbo Deasel”. Niezmąconą ciszę przerwał przeraźliwy pisk budzika. Magda niechętnie wyłączyła zegarek, po czym leniwie wstała z łóżka. Poszła do łazienki aby przemyć twarz lodowatą wodą. To zawsze orzeźwia. Przekraczając próg spojrzała w kąt łazienki, gdzie w dużym nieładzie leżały zużyte chusteczki higieniczne ze śladami rozmazanego makijażu i wczorajszych łez. Pozbierała je po czym wrzuciła do kosza. Wkładając twarz w złożone ręce napełnione wodą, poczuła milutki dreszczyk rozchodzący się po całym ciele. Ubrana zeszła do kuchni, gdzie przygotowała sobie kanapki do szkoły. Krojąc chleb skaleczyła się w palec. Kilka kropelek krwi spłynęło z rany. Dziewczyna ze strachem w oczach osunęła się przy ścianie na zimną posadzkę. Chciała wytrzeć krew ale panika która ją ogarnęła zabroniła jej się ruszyć. Nagle Magda zobaczyła kroplówkę... obraz zmienił się... podeszła do niej lekarka chcąc pobrać jej krew... bała się strzykawki... ,,zrób to”- pomyślała- ,,... dla niej..” Ocknęła się po chwili. Lekkim krokiem podeszła do lodówki i wyjęła butelkę wody mineralnej. Piła zachłannie. Wstydziła się że kilka kropelek krwi może wywierać taki negatywny wpływ na jej życie. Spojrzała na zegar. Było wpół do…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych