"UŚMIECH"
jest to tekst poruszający tematykę osób z problemami i jakiegokolwiek braku ochoty do zmienienia swojego życia. Tekst też porusza piękno rodziny i stosunków pomiędzy dwoma osobami.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
A co, jeśli pewnego poranka, w piękny słoneczny dzień, gdy słońce góruje nad szarymi blokami i świeci prosto w okna zasłonięte czarna zasłoną, drzewami, które straciły swoje kolorowe liście z zimna zapowiadającego, że za niedługo nadejdą mroźne dni, przynoszące ze sobą biały, delikatny puch spadający z zachmurzonego nieba, na którym wiszą ciężkie, ciemne chmury…… I co z tego, że pogoda nie zachwyca swoja okazałością ? I co z tego, że czarne chmury wiszą na niebie? I co z tego, że mróz przeszywa nasze ciało, że trzęsiemy się z zimna, ręce zamarzają i robią się sine, a policzki nabierają delikatnego, czerwonego rumieńca? Ale właśnie wtedy widzimy przed naszymi zmęczonymi oczami, jak rodziny cieszą się tym, że są razem, bawią się tak beztrosko, obrzucają się zimnym, białym śniegiem, lepią z niego postacie, które dają tyle radości – szczególnie małym dzieciom, które nie poznały jeszcze, ile smutku i rozpaczy może przynieść dalsze życie. Nieprzyjemne sytuacje i pewne myśli, które nie potrafią uciec z naszej głowy, nawet gdy próbujemy je uciszyć i uciec od problemów z całego dnia. Lecz zdarzają się tez mniej przyjemne poranki, które przytłaczają ponura aurą pogody za oknem. Stwierdzasz, że wyjdziesz na spacer, by uspokoić swoje narastające myśli, które wchodzą jednym uchem, ale już nie chcą wyjść drugim. I nagle widzisz na ławce parę całującą się i patrząca na siebie z taka miłością, że sam zastanawiasz się: „Czemu to nie ja?”. A co, jeśli to był byś właśnie ty? Ty byś siedział na tej ławce, ty byś obejmował ją za plecy, ty byś całował jej piękne, czerwone usta, ty byś miał uśmiech na twarzy – ale nie ten, co pokazujesz, by ludzie myśleli, że jest okej. Tylko ten, który jest szczery, prawdziwy, który pojawia się na twarzy nie dlatego, że musisz pokazać sztuczne zadowolenie, tylko ten, który tworzy się sam – z szczerych emocji, wywołane tą sytuacją. Idąc…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil unknow890384
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…