Wróć do katalogu

W barze

Siedziałem w barze, aczas płynął powoli tak jakby ktoś cofał wskazówki zegara w drugą stronę. Siedziałem i powoli sączyłem podwójny Manhattan. Bawiłem się niewielką szklaneczką w ręku myśląc o ...Właściwie to nie myślałem, miałemw głowie totalną pust

skroda, opublikowano , 13 min czytania, 3,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

W barze Siedziałem w barze, aczas płynął powoli tak jakby ktoś cofał wskazówki zegara w drugą stronę. Siedziałem i powoli sączyłem podwójny Manhattan. Bawiłem się niewielką szklaneczką w ręku myśląc o ...Właściwie to nie myślałem, miałemw głowie totalną pustke. Dziurę wielkości jaskini. Jeszcze nigdy nie czułem się taki samotny. Koledzy mnie opuscili, araczej to ja ich opuściłem i nie zamierzałemwięcej już wracać do znanego sobie grona bliskich mi kiedyś osób. Taka pustka to ciężkie uczucie. Miałem dużo wolnego czasu i zacząłem pisać krótkie opowiadania licząc, że w przyszłości je opublikuję w poczytnej prasie. Zgromadziłem liczne materiały przez wilele lat życia. Swój pierwszy debiut pisarski zaliczyłem w dziewięćdziesiatym siódmym na łamach jakiegoś kwartalnika. Przed barem stało zaparkowane moje auto, kupione przed rokiem.Zwyczajne białe auto z otwieranym dachem. Kluczyki zostawiłem w stacyjce. Nigdy ich zresztą nie wyjmowałem wychodząc do baru „Trzy grosze”. W razie kradzieży kupiłbym drugi samochód biały tak samo jak pierwszy. Miałem najwyrażniej słabość do białego koloru- nie wiedziec dlaczego.Podobał mi się biały kolor i już.. Kątem oka oglądałem informacje w telewizorze umieszczonym w rogu przyćmionej sali. Lubiłem program „Na gorąco”. Podawano w nim wiadomości kryminalne z ostatnich dwudziestu czterech godzin. Często prezentowano listy gończe poszukiwanych sprawców i podawano przeróżne szczegóły z życiorysów sławnych przestępców. Czasami można było zobaczyć inteligentną twarz gangstera odróżniającą się na tle innych twarzy. Obecnie najbardziej poszukiwanym człowiekiem w kraju był niejaki Waldemar K.- zabójca policjanta. Nieżyjący policjant pozostawił po sobie żonę i dwójkę dzieci. No cóż.. znalazł się w niewłaściwym czasie , w niewłaściwym miejscu. Jeden z tych nadgorliwców co próbują odgrywać Rambo na służbie. Wśród wszystkich informacji ta oWaldemarze K. Pozostwawała wyjatkowa, gdyż poszukiwano jego niskutecznie od kilku miesięcy. Nikt nie znał miejsca jego pobytu. Podejrzewano, żę przeszedł operację plastyczną. Czasami dziennikarze naprawdę niewiele wiedzą... Siedziałem w barze juz kilka godzin i czułem jak ogarnia mnie szaleństwo. Pomimo wielkich pieniędzy prowadziłem surowy tryb życia. Wydawałem duże sumy na cele charytatywne. Pomagałem głodujacym dzieciom w Afryce, pozbawionym dachu nad głową z powodu trzęsienia ziemi w Afganistanie i tak dalej...Zgłaszało się do mnie wielu ludzi z talentem ibez, każdy spragniony środków płatniczych... Siedziałem w barze przy szóstym drinku. Blat stolika błyszczał jak spocone czoło ubogiego farmera. Barman wyłączył telwizor i nastawił muzykę radiową. Pusty lokal nie robił na mnie większego wrażenia. O 21.00podano aktualne wiadomości. Zapowiadano wzrost temperatury ipoprawę pogody na weekend, a tymczasem za oknem zaczął siąpić drobny kapuśniak kropla po kropli. Od razu na ulicy zaroiło się od parasoli. Przechodnie umykali w pośpiechu spodziewając się zapewne większej ulewy.Niedaleko wiaty tramwajowej przycupnął zmoknięty czarny kot z fantazyjie zakręconym ogonem.Starsza pani i garstka dzieci czekały na ósemkę, która jak zwykle opóżniała się niemiłosiernie. Do baru wszedł jakiś nieznajomy mężczyzna z parasolem w ręku. Sprawiał wrażenie trochę nieobecnego. Taki typ zawsze żyje swoją pracą i niewiele wie o otaczajacym go świecie. Zapewne był to adiunkt z pobliskiej uczelni, znajdującej siecztery przystanki dalej stąd. Zamówił ciepła herbatę i zajął miejsce przy stoliku. W międzyczasie zdążył przyjechać tramwaj i wysiadła z niego blond-piekność o bardzo długich nogach. Motorniczy szybko popędził dalej zatrzaskując drzwi przed nosem staruszki w czarnym berecie.Starsza pani z powrotem usiadła bezradnie na foteliku. Będzie musiała poczekać o tej porze około 15 min. Adiunkt w barze rozłożył gazetę i zaczął czytać od końca „kurier Poranny”. Barman wyrażnie znudzony z powrotem włączył telewizor. Popatrzył na stół bilardowy i ukradkiem pociągnął łyk piwa. Przypomniał mi się Amsterdam. Gdy byłem tam po raz pierwszy, wszystko wygladało jak w „Pulp Fiction” Tarantino. Zdjęcia do tego filmu robił Polak- Andrrzej Sekuła. Rzeczywiscie niektóre ujęcia były dobre.. Radiowe przeboje żywo kontrastowały z pogodą za oknem. Wiszący zegar wskazywał 21.35. Czas płynął powoli.Wydawać by sie mogło, że jedna sekunda została rozbita na miloion promieni. Może był piątek, a może wtorek. Nie potrafiłem sobie przypomniec jaki to dzień tygodnia. Michalski A., Grynberg H.,Berner J., Kupper E.,Żyszkiewicz W., Rembarz M., Krasek K., Walser A.,- barowa nuda spowodowała, że zacząłem wyliczać auto®ów, których poza mną chyba nikt więcej nie czytał. Na szczęściegromadzenie tomików poezji z nieznanymi9 autorami dawno mi już minęło. Dzisiejszy wiosenny wieczór nie zaliczał się do udanych. Deszcz od dobrych kilku chwil przestał spadać. W barze znowu siedziałem sam . Zradia sączyła się leniwie muzyka. Ruch uliczny słabł z każdą chwilą. Jeszcze kilka razy przemknie „ósemka” i zaczną jeżdzić nocne autobusy. Barman siedział i czytał jakiegoś starego „zina” o wegetarianizmie i o Boboe Marleyu. Zamówiłem kolejnego drinka i usiadłem na swoim stałym miejscu.Popielniczka do połowy wypełniona była niedopałkami papierosów. Czy dzisiaj tutaj nikt wiecej nie zajrzy? Jwżeli tak dalej pójdzie ten bar zacznie przynosić straty. 2 km stąd znajdowało sie Jezioro Szmaragdowe, które powstało w miejscu dawnej kopalni kredy. Szmaragdowa barwa wody pochodziła od dużej zawartości węglanu wapnia. W tej okolicy na barmana wszyscty wołali „Rudy Hary”. Bar , a raceej knajpa „Trzy grosze nie cieszyła się dobrą sławąw naszej dzielnicy. Znałem to miasto od lat i nie pamiętam, aby kiedys ktokolwiek zastąpił Rudego Harego w pracy. Ten bufet był całym jego życiem, a podawanie i robienie drinków poezją,Wydawać by się mogło, że lata świetności tego klubu już dawno minęły, ale było to nader złudne. Czasami zdarzało się , że w sobotę grał tutaj znany zespół ze sceny krajowej.Tych koncertów w karierze Rudego Harego nie było wiele. Sam niegdyś muzykował i zdaje się, że nagrał nawet jedną płytę o niewielkim nakładzie. Poza tym lubili odwiedzać ten klub drobni oszuścii…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych