Why
***
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Najukochańsza
.... piszę po raz ostatni, piszę choć wiem, że to Ci w niczym nie pomoże, wiem że moje słowa w tej chwili nie mają już żadnego znaczenia, jednak to jedyne co mogę jeszcze dla Ciebie uczynić, w tej nieszczęśliwej chwili dla nas obojga.
Był to dzień jak każdy inny. Słońce obudziło się do życia, jak co dzień wyjrzało zza tego paskudnego bloku, pamiętasz jak go zwałaś? – siedlisko zła i wiecznego potępienia. Zawsze zastanawialiśmy się dlaczego ono wschodzi nad tą Sodomą i Gomorą, przecież wokół tyle pięknych budynków, a ono akurat wybrało sobie ten najgorszy. Przez cały czas nurtowało to nas, mieliśmy nadzieję, że kiedyś nadejdzie ten dzien i jedno z nas wykrzyknie: - Eureka! wiem dlaczego tak jest ... Jednak ta chwila nie nadeszła i już nie przyjdzie, nigdy!
W tym tragicznym dniu, było tak samo. Jak zawsze, promienie słoneczne przebiły się przez moje dziurawe żaluzje (kiedyś je wymienię) i padły na punkt, w który wpatruje się 5 h na dobę (monitorek), widząc to wstałem – najpierw lewa później prawa i jak zwykle coś mi się przytrafiło, tym razem przejechałem się na deskorolce brata i wylądowałem – niestety nie było to telemark. Jednak ja zgrywałem twardziela i się podniosłem, wstałem, spojrzałem przez okno na słoneczko, które jak zwykle coś chciało mi powiedzieć a ja jak zwykle (teraz to się zmieni) nie posłuchałem go. Lecz ten znak, który wtedy uczyniło wydał mi się dziwny. Na czyściutkim niebie pojawiła się czarna jak heban chmura i je bezlitośnie przysłoniła. Wydało mi się to troszeczke nienormalne. Jak może taka chmurka przyjść niby znikąd i zasłonić słoneczko, dziwne co nie? Lecz ja pomyślałem, że nie do mnie jest kierowane to przesłanie. Odszedłem od…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil ziege
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…