Wróć do katalogu

Wieczna miłość - Rozdział 4

"Jaki jest świat do którego chodzisz?- spytał - Mogę zobaczyć księżyc i gwiazdy zupełnie jak tutaj. Światy te nie różnią się niczym szczególnym od siebie, może z wyjątkiem tego, że wszyscy są tam wieczni - odparła "

AnnaMaria0712, opublikowano , 4 min czytania, 4,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Christopher spotkał się z Tomem w swoim domu. Obaj siedzieli na sofie w Chriisa pokoju. - Co się stało? – spytał Tom, a podekscytowany chłopak, uśmiechając się wyznał: - Była tu. - Co? – zdziwił się Tom. - Ona była u mnie... Ann wróciła. – odpowiedział, a przyjaciel niepewnie na niego spojrzał. - I co się stało? - Boże jaka ona jest piękna, gdybyś ją zobaczył... ja nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Wiem, że kiedyś ją znałem. Ocaliła mnie, dzięki niej znów żyję. - Chriis dziwnie się zachowujesz, radzę ci nie mówić tego nikomu innemu. - Niby komu. Od czas jej śmierci z nikim innym prócz ciebie nie rozmawiam o Ann. – powiedział chłopak opuszczając głowę. Po spotkaniu z przyjacielem Tom udał się do parku, na polanę, na której często spotykał się z Ann. Nagle poczuł dziwny, chłodny podmuch wiatru. - On tęskni za tobą, jak cała twoja rodzina, przyjaciele. Jednak on jest dla ciebie kimś więcej. To on dodaje ci siły, byś mogła powracać. - Moja rodzina, moi przyjaciele... tylko ty tak naprawdę zawsze mnie rozumiałeś Tom. Wiedziałam, że jesteśmy inni, lecz nie wiedziałam dlaczego. Jest mi przykro z powodu tego, że nie dane było ci szczęście ze mną, ponieważ jesteś wartościową istotą. Porzuciłeś wieczne życie dla mnie, a jaka spotkała cię za to kara... – odezwała się anielica ze łzami w oczach, stojąc u boku przyjaciela. - Nie Ann, zrobiłbym to raz jeszcze, tylko dlatego bym mógł cię dotknąć, przytulić, poczuć twe ciepło. Zrobiłbym to raz jeszcze, tylko dla ciebie. – wyznał chłopak. - Jednak co się stanie gdy on w końcu dowie się prawdy o sobie, on zaczyna cos sobie przypominać? –

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych