Wróć do katalogu

Wieczna miłość - Rozdział 5

"- Nie mogę pozwolić byś odeszła, nie mogę zostawić cię samej, zbyt wiele dla mnie znaczysz. - Przykro mi Chriis – oznajmiła"

AnnaMaria0712, opublikowano , 5 min czytania, 4,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Tylko ona sprawia, że jestem zagubiony, zrozpaczony i przegrany. – powiedział Michael siedząc na kanapie w pokoju z Peril. Jego oczy napełniły się łzami, kobieta usiadła przy nim pytając: - Aż tak bardzo ją kochasz? - Gdy zobaczyłem ją i usłyszałem co do niego mówi, jak na niego patrzy, a on na nią, znów poczułem to dziwne uczucie w sercu, poczułem tak jakby przeszłość wróciła. Każdego dnia zastanawia się co robi, co się z nim dzieje, chce go widzieć... mimo iż straciła dom, rodzinę, po tej długiej wędrówce znów znalazła go. Tylko ten jeden śmiertelnik zmienił jej życie, ponieważ tak naprawdę dzięki niemu wybrała ludzkie życie. Mogła przeżyć to o czym ja marzyłem przez całe wieki. On miał wszystko, a ja... – wyznał zaniepokojony anioł, a kobieta oznajmiła: - Ty masz jej przyjaźń, wsparcie. Zawsze tak było, a ty o tym wiedziałeś. - Być może, ale miałem cichą nadzieję, że kiedy do nas znów wróci, zapomni o nim. - Jeśli duszę się odnajdą żadna siła nie jest w stanie ich już rozłączyć. – oznajmił pojawiający się Gabriel, wysoki blond anioł, o błękitnych oczach. Ann pojawiła się w swoim pokoju, gdzie czekał na nią Dorian. - Nie ufam ludziom zawsze sprawiali nam zawód, dlatego nie chcę byś do niego wracała. – powiedział, a ona na to: - Chriis jest inny, nie sprawia mi zawodu, to raczej ja mu, Dorianie. Uspokój więc swoje sumienie. – dodała Ann, a on spytał: - A czy ty uspokoiłaś swoje? – dziewczyna nie wiedziała co powiedzieć. Tymczasem zrozpaczony Christopher nie mógł znieść czekania na nią... szalała straszliwa burza, a jej nie było... wybiegł z domu i wsiadł na swój skuter... ruszył przed siebie jak szalony. Deszcz padał, a niebo przecinały błyskawice. Dotarł na cmentarz, gdy doszedł do jej grobu zauważył stojącego tajemniczego mężczyznę z bukietem białych róż. Zatopionego w ciszy modlitwy. Po chwili podniósł wzrok i spojrzał na moknącego chłopaka... - Dlaczego to robisz, zostaw ją w spokoju, ona chce zniknąć. – odezwał się Dorian, a na jego plecach ukazały się skrzydła, przedarły płaszcz, który miał na sobie. Chriis ze zdumieniem…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych